Dziennik Gazeta Prawana logo

Organek: Społeczeństwo złożone z ludzi bezbarwnych da się zawsze wykorzystywać politykom

12 września 2020, 18:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Organek
<p>scena z: Tomasz Organek, Koncert z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, , fot. Kurnikowski/AKPA</p>/AKPA
Kiedyś nikt nie miał pretensji do Kultu, Brygady Kryzys czy Maanamu, że ich teksty są polityczne. A dzisiaj artyście nie wolno niczego komentować, bo to nietakt, prawie wykroczenie - mówi w wywiadzie dla DGP Tomasz Organek, muzyk, lider zespołu rockowego Ørganek, szef muzyczny projektu festiwalowego Męskie Granie Orkiestra.
Tomasz Organek muzyk, lider zespołu rockowego Ørganek, szef muzyczny projektu festiwalowego Męskie Granie Orkiestra. W przeszłości nauczyciel angielskiego, a ostatnio powieściopisarz („Teoria opanowywania trwogi”). Singlem „Pogo” zapowiada trzeci album Ørganka

DGP: Do tej pory myślałem, że Polacy co najwyżej chodzą w tango. A ty śpiewasz, że jednak w pogo, bo to „polski taniec narodowy – porozbijać sobie głowy”.

Tomasz Organek: [śmiech] Taco Hemingway mnie trochę uprzedził, bo niedawno napisał piosenkę „Tango”. A tak na serio, motyw tańca przewija się przecież w naszej kulturze. Tango kojarzy się ze słynnym dramatem Mrożka, u którego prymityw okłada inteligenta. I to moje pogo wzięło się z tańca. Myślałem o chocholim tańcu Wyspiańskiego. Tak mi się to skojarzyło z tym, co widzę na ulicach.

A co widzisz?

Znowu nie potrafimy się dogadać, jesteśmy rozgrywani i podzieleni na trzy grupy: jedna wcale nie zabiera głosu i nie chodzi na wybory, a pozostałe dwie okopały się i walczą ze sobą na śmierć i życie. Jak radykalne bojówki. A jeśli próbujesz wejść w środek tej zawieruchy, dostajesz po głowie i masz dorabianą gębę. Mnie na przykład internet okrzyknął ostatnio seksistą.

Czym i komu podpadłeś?

Facebook wyświetlił mi przypomnienie sprzed trzech lat. Wtedy na stronie festiwalu FAMA pojawiło się zdjęcie z napisem: „Dziewczyno! Nie każdy przystojny artysta chce twojego dobra. Bądź czujna”. Udostępniłem je na swojej stronie, co wywołało lawinę komentarzy. Przeczytałem w nich, że jestem seksistą, bo to nie dziewczyna ma się mieć na baczności, tylko artysta powinien trzymać się z daleka. Czyli znów zalazłem ludziom za skórę.

Piosenkarz nie jest od komentowania, tylko od śpiewania, prawda?

A dlaczego mam nie mówić głośno o tym, co mnie uwiera? Nigdy nie byłem symetrystą, człowiekiem, który nie ma swojego zdania albo głęboko je ukrywa w obawie przed reakcją społeczną. Jeśli ludzie przestaną mnie słuchać, to sobie znajdę inną robotę. Ale ja nie umiem nie gadać, chować głowy w piasek. Kiedyś nikt nie miał pretensji do Kultu, Brygady Kryzys czy Maanamu, że ich teksty są polityczne, a dzisiaj artyście nie wolno niczego komentować, bo to nietakt, prawie wykroczenie. Niby jesteśmy zapatrzeni w anglosaską kulturę, a tam wszyscy są zaangażowani politycznie, wypowiadają się, grają na wiecach, protestują.

CAŁY WYWIAD DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DGP">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj