Dziennik Gazeta Prawana logo

Natalia Przybysz: "MTV Unplugged" to kometa nad Doliną Muminków [PODCAST PO STRONIE KULTURY]

12 marca 2021, 10:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Natalia Przybysz
<p>Natalia Przybysz</p>/fot. materiały prasowe
Gościem Marcina Cichońskiego w podcaście "DGPtalk: Po stronie kultury" jest Natalia Przybysz. Na 19 marca 2021 r. zapowiadana jest premiera płyty "MTV Unplugged Natalia Przybysz", zawierającej akustyczne wersje utworów z trzech ostatnich albumów artystki. Natalia opowiedziała nam m.in. o współpracy z Hanią Rani oraz Ralphem Kamińskim, o tym, czyje koncerty unplugged zrobiły na niej największe wrażenie oraz o pracy nad nową, niezwykłą płytą.

O PŁYCIE „MTV UNPLUGGED”

Dla mnie to była kometa nad Doliną Muminków. Taki przebłysk turbo zaszczytu, turbo szczęścia, możliwości, nadziei. Myślę, że to przeżycie zostanie na bardzo długo. I to nie tylko dlatego, że „” chyba raczej gra się raz w życiu. Ale też dlatego, że to było w pandemię, czyli w wielki, koncertowy głód. W wielkim kryzysie pojawia się coś takiego i małe ludziki przychodzą i podziwiają gości z kosmosu [].

O WSPÓŁPRACY Z HANIĄ RANI PRZY „KRÓLOWEJ ŚNIEGU” I „VARDØ

O Hani myślałam już dawno, po tym jak ją spotkałam. Poznałyśmy się w taki nietypowy sposób, który właściwie wyłączał rozmowę z tego spotkania, bo miałyśmy być razem na wspólnym zdjęciu. We dwie. Do Magazynu Vogue Polska w ramach projektu, który zwał się „Nadzieja”. Tam było bardzo dużo ludzi. Kilkadziesiąt osób z różnych dziedzin brało udział w tej sesji zdjęciowej. Zostałam przez Karolinę Gruszecką [dyrektor Działu Mody] połączona w parę z Hanią. I stałyśmy tak obok siebie, próbując znaleźć taką pozycję, żeby nam było dobrze ze sobą i względem siebie. Spędziłyśmy tak ze sobą taką dłuższą piosenkę "Sympathy for the Devil” [The Rolling Stones], która leciała w studio. W zasadzie, nie porozmawiawszy zbyt wiele, tylko wymieniwszy podstawowe uprzejmości, doszłyśmy do wniosku, że musimy razem coś zrobić.

O WSPÓŁPRACY Z RALPHEM KAMIŃSKIM PRZY „STO LAT”

Jak się widzimy z Ralphem, to jest zawsze super extra śmiesznie, szczerze i serdecznie. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie jak w Teatrze 6. piętro śpiewał Osiecką. Ja też tam śpiewałam i różne moje koleżanki, Paulina. Byłam pod ogromnym wrażeniem, jak on był przygotowany i jak on wtapia się, skupia się. Niesamowicie też śpiewa. Dlatego postanowiłam wtedy, zaprosić go jako gościa na Męskim Graniu. Zaproponowałam mu, żeby wybrał piosenkę, którą chciałby zaśpiewać. I opowiedział mi swoją historię związaną ze „Sto lat” z płyty „Prąd” i wykonaliśmy to pierwszy raz razem wtedy. A teraz chciałam, żebyśmy znów to zaśpiewali razem, ale chciałam coś dodać, jakąś historię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj