Recep Tayyip Erdogan ostro skrytykował festiwal Eurowizji. Stwierdził, że jego rząd miał rację, trzymając Turcję z dala od tego konkursu.
Konie trojańskie społecznej korupcji - tak określił uczestników Eurowizji prezydent Turcji, Tayyip Recep Erdogan, pisze "Guardian". Dodał, że bardzo dobrą decyzją było wycofanie kraju z tego haniebnego konkursu 12 lat temu, bo na takich imprezach niemożliwym jest, by spotkać kogoś normalnego.
Erdogan zaostrzył kurs wobec LGBT
Erdogan bowiem, jak pisze "Guardian", w ciągu ostatnich lat mocno zaostrzył kurs wobec środowisk LGBT, stara się też namówić Turków do zakładania tradycyjnych rodzin, w których jest przynajmniej trójka dzieci. Spadek urodzeń to bowiem dla niego "katastrofa dla kraju" i "zagrożenie dla Turcji".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
<p><span>Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.</span></p>
Zobacz
|