Dziennik Gazeta Prawana logo

Leonard Cohen znudzony, leniwy i wspaniały jak zwykle

10 lutego 2012, 11:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leonard Cohen
Leonard Cohen/Sony Music
Minimalizm, liryzm i szczerość – to wciąż największe atuty Leonarda Cohena. Czaruje nimi na nowej płycie "Old Ideas".

Leonard Cohen śpiewa w otwierającym nowy album numerze "Going Home" (tłumaczenie Daniela Wyszogrodzkiego).

Dziadek Leo nie mógł bardziej trafnie i z charakterystycznym dla siebie dystansem zacząć pierwszej od ośmiu lat, a zaledwie 12. w karierze autorskiej płyty. Jeden z protoplastów depresyjnego folk rocka i jeden z najbardziej wpływowych artystów XX wieku niczym na "Old Ideas" nie zaskakuje. I także dlatego ten album jest znakomity. Mruczy jak za swoich najlepszych czasów, pisze znakomite teksty pełne niewymuszonej mądrości. Jest przy tym znudzony i leniwy jak zwykle, a dźwięki, które mu towarzyszą, leją się w zwolnionym tempie. Pod swój wokal podkłada żywe instrumenty (skrzypce, fortepian) oraz vintage'owy syntezator. Jest nie tylko balladowo-folkowy, ale zahacza też o jazz ("Anyhow"), country ("Banjo") i bluesa ("Darkness"). "Lullaby" brzmi z kolei jak ballada dla pijanych gości weselnych grana o piątej rano. Śpiewa tu tekst jakby z pozoru napisany dla nastoletniej Natalii Kukulskiej: – Mysz zjadła okruszek/Potem kot zjadł skórkę chleba/Zakochali się w sobie i mówią/Pomieszanymi językami”. On z takiego tekstu nie robi jednak balladki dla dziewczynek, ale pieśń dla dojrzałych zakochanych.

Mimo pozornego zmęczenia, które zresztą można mu przypisać już od późnego debiutu płytowego (kiedy wydał "Songs of Leonard Cohen" miał 33 lata), album nie zanudza i nie daje zasnąć. Cohen bowiem bawi się swoim mruczandem. Schodzi wokalem tak nisko, jakby połknął mikrofon ("Anyhow"), by później do swojego barytonu dołożyć słodkie, wysokie chórki ("Come Healing").

Leonard bez oszczędności (po tym jak ogołociła go z nich wieloletnia menedżerka Kelley Lynch), ze względu na stan zdrowia zmuszony do rzucenia palenia (jak sam zapowiada chce do niego wrócić po 80.), przez wiele lat odizolowany od świata w klasztorze Mount Baldy (na pytanie, jak tam mógł wytrzymać, odpowiada: "zawsze można sobie mruczeć pod nosem") jest jeszcze bardziej pociągający, niż kiedy życie nie rzucało mu kłód pod nogi. Dla niego i dla fanów im trudniej, tym lepiej. "Old Ideas" jest tego dowodem.

Leonard Cohen | Old Ideas | Sony Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj