Jeżeli kojarzycie Briana Eno wyłącznie z jego produkcjami dla U2, Talking Heads, Devo, Ultravox czy Coldplay, to nie włączajcie tej płyty.
"Lux" to bowiem kolejna minimalistyczna, ambientowa opowieść Anglika. Kompozycje można było usłyszeć już na różnych wystawach i w terminalach lotniczych. Soundtrackiem do odlotów samolotów są pojedyncze dźwięki rozmytego fortepianu, więc przeciętnemu, niedzielnemu słuchaczowi muzyki może być ciężko przedrzeć się przez pierwszy numer i to nie tylko dlatego, że ma ponad 19 minut.
"Lux", podobnie jak jego pierwsze spotkanie z ambientem w 1975 roku na "Discreet Music", jest tylko dla wybranych.
Brian Eno | Lux | Warp/Sonic
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|