18-letni bard, nominowany do Brit Awards Jake Bugg, mówi o sobie, że jest 30-latkiem w ciele nastolatka i że za gitarę chwycił dzięki kreskówce "Simpsons".
Śpiewa jednak całkiem serio. O tym, co zna z autopsji. O imprezach, na których "każdy ma nóż" ("Seen It All"), i o tym, że na przedmieściach "pije, żeby pamiętać, i pali, żeby zapomnieć" ("Two Fingers"). Prościutkie skifflowo-punkowe bluesy Jake'a Bugga, utrzymane w surowej formie brzdęk and drum, może i brzmią perwersyjnie staromodnie, ale kogo to obchodzi, skoro są dobre?
10 na 14 kawałków, które znalazły się na płycie, to świetne piosenki. We współczesnym show-biznesie, nastawionym na jeden, dwa przeboje, to wynik więcej niż dobry. A jako że Bugg ma dopiero 18 lat – to prawdziwa rewelacja.
JAKE BUGG | Jake Bugg | Mercury/Universal
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane