Dziennik Gazeta Prawana logo

Robin Thicke w sam raz na wakacyjny czas. Również o seksie

19 lipca 2013, 11:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robin Thicke
Robin Thicke/Universal Music Polska
Jest melodyjnie, jest zmysłowo, ale jest też nudnawo i nużąco. Bo Kalifornijczyk Robin Thicke opowiadający o seksie na "Blurred Lines" nie przekonuje.

Współpracownicy w osobach Pharrella Williamsa, Kendricka Lamara i Timbalanda dodają, co prawda, płycie kolorytu, ale disco i soul w retro klimacie są tu naciągane. To miks dla niespecjalnie wyrafinowanej publiki, choć jego falset nie ustępuje Justinowi Timberlake'owi.

Żeby było jasne, to nie jest zła płyta, trudno jednak spodziewać się, że za kilka tygodni Robin Thicke znowu zagości w moim odtwarzaczu. A przecież singiel "Blurred Lines" jak tylko zadebiutował ponad miesiąc temu na szczycie zestawienia UK Top 40, to stał się także najszybciej sprzedającym się nagraniem roku. Cóż, tłum nie zawsze ma rację.

ROBIN THICKE | Blurred Lines | Universal Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj