Dziennik Gazeta Prawana logo

Belle and Sebastian z kościoła na scenę

23 stycznia 2015, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Belle and Sebastian
Belle and Sebastian/Media
Belle and Sebastian bali się zostać sławni, ale ich romantyczne, piosenki retro od początku znalazły fanów, głównie na Wyspach. Czy podobnie będzie z ich nową płytą?

– mówi w wywiadzie dla "DPG" Chris Geddes, klawiszowiec Belle and Sebastian. Od tamtego czasu, czyli połowy lat 90., kiedy zaczynali karierę, sporo się zmieniło. Przede wszystkim to, że mimo obaw członków zespołu ich kapela jednak zyskała rozgłos i stała się jedną z najpopularniejszych szkockich grup ostatnich lat.

Ich każda płyta jest na Wyspach wydarzeniem. Zachwycają się nimi prestiżowe pisma "New Musical Express" i "Pitchfork". Współpracowali m.in. z Norah Jones i Trevorem Hornem, mają na koncie wiele wyróżnień (chociażby nominację do Mercury Prize), ich piosenki wykorzystywano w kinie i telewizji (m.in. w filmie "Przeboje i podboje"). Zespół inspirujący się brytyjską sceną lat 50. i 60., dokonaniami takich zespołów jak The Supremes, retro soulem i gospel od początku pokazuje, że bardziej niż hałas interesuje ich melancholijny klimat, refleksyjność, romantyczne melodie i poważne teksty. Tak też jest na ich dziewiątym krążku "Girls in Peacetime Want to Dance", choć niektóre jego momenty mogą wprawiać fanów Belle w małą konsternację. Chociażby numer "The Party Line", który zgodnie z tytułem jest parkietowym wymiataczem podobnym do dokonań Pet Shop Boys. Nie mniej dyskotekowe jest "Enter Sylvia Plath". Z kolei w "The Everlasting Muse" słychać taneczny klimat rodem z klezmerskiej zabawy. Piękny gitarowy entourage ma z kolei "Perfect Couples".

Mimo bardzo dobrych momentów trudno się spodziewać, by album zawojował światowe listy przebojów. Na Wyspach na pewno tradycyjnie będą się nim zachwycać, ale Belle and Sebastian nie grają niczego, czego byśmy nie słyszeli, i to w lepszym wykonaniu. "Girls in Peacetime Want to Dance" to zestaw niezłych, dobrze wyprodukowanych przez Bena Allena (pracował z Cee Lo Greenem, Deerhunter i M.I.A) piosenek. Tylko i aż tyle.

Belle and Sebastian | Girls in Peacetime Want to Dance | Matador/Sonic

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj