Dziennik Gazeta Prawana logo

Bliźniaczki z The Veronicas świata raczej nie podbiją

9 marca 2015, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
The Veronicas
The Veronicas/Sony Music
Początek trzeciej płyty australijskiego duetu The Veronicas jest znakomity.

Mroczny numer "Sanctified" z rockową, zgrzytającą gitarą i zabawą klawiszami daje nadzieje na wyjątkowy krążek. Nadzieja rozpływa się jednak równie szybko jak lody na słońcu. Drugi kawałek "Did You Miss Me (I'm a Veronica)" wkracza delikatnie na ścieżkę irytującego popu, ale jeszcze ratują go zmiany klimatu w trakcie piosenki. Potem "The Veronicas" staje się nieznośny i tak jest niemal do końca. Bliźniaczki Lisa i Jessica Origliasso atakują swoimi krzykliwi wokalami i popem z naleciałościami rocka i electro, w którym nie ma krzty oryginalności. Irytująco jest do 13. piosenki (płyta ma ich aż 14). Ostatnie dwie kompozycje na "The Veronicas" to stonowane ballady z gitarami na pierwszym planie.

Materiał powstawał pod okiem producentów pracujących wcześniej m.in. z Nirvaną, Björk i Silverchair, ale chyba panowie się nie przyłożyli, bo poza początkiem i końcówką nie ma tu do czego wracać. Płyta zbiera na świecie mieszane recenzje. Obawiam się, że The Veronicas pozostaną wielką gwiazdą tylko w rodzimej Australii.

The Veronicas | The Veronicas | Sony Music


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj