Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas na prawdziwą rebelię, pani Madonno! [RECENZJA "Rebel Heart"]

13 marca 2015, 08:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Madonna
Madonna/Facebook
Swoimi poprzednimi trzema krążkami ("Confessions on a Dance Floor", "Hard Candy" i "MDNA") Madonna Louise Ciccone skutecznie doprowadziła do tego, że przestałem ją traktować jako wyrocznię popu.

Jej ostatnie dokonania już nie penetrują nowych muzycznych rejonów jak chociażby "Ray of Light" z 1998 roku, a jedynie odpowiadają i kopiują to, co już zostało w popie wymyślone. Nie inaczej jest z trzynastym krążkiem Madonny "Rebel Heart", który częściowo wyciekł do sieci pod koniec zeszłego roku.

Co prawda, zbiera lepsze recenzje od dwóch poprzednich płyt, ale Madonna znowu zupełnie niepotrzebnie ściga się z młodszymi wokalistkami, wspierając się producentami typu Kanye West czy Diplo i zapraszając do współpracy Nicki Minaj. Klubowe dźwięki z naleciałościami rapu ("Iconic"), synthpopu ("Joan of Arc") i orientalnymi ("Devil Pray") irytują i ciężko jest dotrwać do końca płyty, tym bardziej że została wydana w wersji nawet z 19 piosenkami.

To smutne, ale Madonna stała się jedną z wielu artystek płynących bardzo podobnym nurtem popu. Czas na prawdziwą rebelię, pani Madonno.

Madonna | Rebel Heart | Interscope/Universal

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj