Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatni lot Zeppelinów

21 sierpnia 2015, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Led Zeppelin: John Paul Jones, Robert Plant i Jimmy Page
Led Zeppelin: John Paul Jones, Robert Plant i Jimmy Page/PAP Archiwalny
Właśnie ukazały się reedycje trzech ostatnich studyjnych płyt Led Zeppelin. "Presence", "In Through the Out Door" i wydana dwa lata po śmierci perkusisty Johna Bonhama "Coda" zostały przygotowane przez Jimmy'ego Page'a.

Na żadnej z nich nie znalazły się hity "Whole Lotta Love", "Black Dog" czy "Ramble On". Ale to właśnie krążek "Presence" Page nazywa najważniejszym w karierze jego zespołu. Led Zeppelin odeszło na nim nieco od skomplikowanych aranżacji z dwóch poprzedzających go płyt. To nie był łatwy czas (przełom 1975/1976) dla Roberta Planta, bo przechodził rekonwalescencję po wypadku samochodowym. Dlatego materiał nagrywał, siedząc na wózku inwalidzkim. Sam Plant twierdzi, że na "Presence" nie pokazał pełni swoich możliwości, bo był wykończony fizycznie i psychicznie rekonwalescencją i oddaleniem od rodziny. Momentami słychać w jego wokalu napięcie, zmęczenie, a nawet wymuszenie – jak twierdzi. Krążek nie powtórzył sukcesu poprzedników, ale i tak sprzedał się w samych Stanach w ponad 3 mln egzemplarzy. Do wersji A.D. 2015 "Presence", obok oryginalnego zremasterowanego materiału, Jimmy Page dodał niepublikowane wcześniej miksy utworów, alternatywne wersje trzech kawałków oraz instrumentalną, niewydaną wcześniej kompozycję "10 Ribs & All/Carrot Pod Pod (Pod)".

Dwukrotnie więcej egzemplarzy sprzedało się w USA następczyni "Presence", wydanej w 1979 roku "In Through the Out Door". Dla Roberta Planta również nie był to łatwy okres, bo rok przed sesją stracił pięcioletniego syna. Jednak to właśnie Plant i basista John Paul Jones w dużej mierze odpowiadają za ten krążek. Jones dołożył do niego sporo klawiszy, którymi był w tamtym czasie zafascynowany. Zremasterowaną wersję Page również wzbogacił kilkoma miksami.

Najbardziej okazałe dodatki ma "Coda", która pierwotnie ukazała się w 1982 roku i zebrała wcześniej niewypuszczone numery Led Zeppelin. To najsłabiej sprzedający się krążek zespołu. Kilka z numerów na "Codzie" powstało na początku lat 70. Jeszcze wcześniej dokopał się Page w nowej wersji tego albumu. Na dwóch dodatkowych płytach znalazły się bowiem kompozycje z lat 1968–1974, w tym te nagrane w Indiach z orkiestrą. Tradycyjnie przy tego typu wydawnictwach, w specjalnych wersjach, dołożono książeczki ze zdjęciami. Zadowoleni będą z tego głównie fani Led Zeppelin, ale tak naprawdę powinien na nie zwrócić uwagę każdy fan klasycznego rocka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj