Od tamtego czasu w niepozornym ceglanym budynku swoje koncerty zagrała cała masa wybitnych muzycznych osobistości: Tony Bennett, Ella Fitzgerald, Wynton Marsalis. Niektórzy, jak Dizzy Gillespie, który po występie o klubie powiedział: "Now THIS is a jazz club", zarejestrowali tam swoje występy. Do tej grupy należy też Eva Cassidy. Jej koncert sprzed niemal 20 lat właśnie znalazł się w sprzedaży i może być doskonałym prezentem dla fanów jazzu z naleciałościami innych stylów.

Reklama

Zanim, urodzona dwa lata przed inauguracją Blues Alley, Eva Marie Cassidy trafiła na scenę tego legendarnego klubu, była rozpoznawalna przede wszystkim w rodzinnym Waszyngtonie. Już jako nastolatka zaczęła śpiewać i grać na gitarze w miejscowych zespołach grających w różnych klimatach. Na początku lat 90. jej kariera nabrała rumieńców. Po tym jak usłyszał ją – nazywany ojcem chrzestnym funkowego stylu go-go – Chuck Brown, Eva nagrała swój debiutancki krążek w jego wytwórni.

Na wydanym w 1992 roku "The Other Side" znalazły się jej przejmujące interpretacje przeróżnych klasyków, od "Fever", przez "God Bless the Child" Billie Holiday, po "Over the Rainbow" wykonywaną przez Judy Garland w "Czarnoksiężniku z Oz". Płyta okazała się jedynym studyjnym krążkiem wydanym za życia Cassidy. W styczniu 1996 roku Eva dwukrotnie stanęła na scenie Blues Alley. Podobno nie do końca była zadowolona z efektu z powodu lekkiego przeziębienia. W maju tego samego roku na półkach pojawił się jednak album "Live at Blues Alley" z 12 numerami zarejestrowanymi w klubie i jednym studyjnym.

Krótko po tym bardzo pogorszył się stan artystki. Mimo intensywnego leczenia zmarła 2 listopada 1996 roku w wieku 33 lat na czerniaka złośliwego. Jej muzyka poszła jednak w świat. Zaczęły pojawiać się kolejne nagrania. Do grona jej fanów dołączyli artyści, których numery wykonywała, jak Sting i inni wielcy, chociażby Paul McCartney i Eric Clapton. Hołd na swoim debiucie oddała jej Katie Melua. We wspominkowym artykule w "Washington Post" pracujący z nią muzycy wspominali, że słysząc głos Evy, a nie znając jej wyglądu, można było myśleć, że jest czarnoskórą wokalistką. Powalała mocnym wokalem, śpiewając a capella, ale potrafiła też znakomicie interpretować tekst, niemal szepcząc. Była nieśmiała, ale zdeterminowana, by się rozwijać. Niestety sława przyszła dopiero po śmierci.

Teraz, po niemal 20 latach od koncertu w Blues Alley, nadeszła okazja, by sobie przypomnieć tamten występ i postać Evy Cassidy. "Nightbird" to trzypłytowe wydawnictwo z koncertowym materiałem (2CD+1DVD). Znalazło się tu ponad 30 piosenek, w tym osiem wcześniej niepublikowanych. Evie na scenie towarzyszy zespół, ale w wielu numerach to jej wokal oraz gitara są na pierwszym miejscu. Tak jest w "What a Wonderful World" czy wspomnianym "Over the Rainbow". Są też jednak momenty jazzowego szaleństwa całego zespołu w "Son of a Preacher Man" albo "Take Me to the River". Tu zresztą słychać nie tylko jazz. Eva Cassidy doskonale śpiewa w klimacie folku, R'n'B, gospel czy popu.

Reklama

Eva Cassidy | Nightbird | Blix Street Records