Dziennik Gazeta Prawana logo

Kazik Na Żywo gra "Ostatni koncert w mieście". I już go bardzo brak. RECENZJA

29 maja 2016, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kazik Na Żywo, koncert w łódzkim klubie Wytwórnia
Kazik Na Żywo, koncert w łódzkim klubie Wytwórnia/Newspix
Kazik na Żywo zagrał "Ostatni koncert w mieście" tak, jakby chciał pokazać, że można na scenie zachowywać się zwyczajnie, bez nadęcia, a jednocześnie trafiać do mas. Szkoda projektu. Naprawdę fajny był.

Najgorszą koncertową zarazą ostatnich lat jest "robienie jakiegoś hałasu". Artyści, by porwać tłum, wykrzykują: , narzucają klaskanie, tworzą kompozycje tak, by obowiązkowo znalazło się w nich miejsce na chóralnie wyśpiewywane . Zaraza ta ogarnia nawet tych, którzy przez lata stali trochę z boku.

Są na szczęście typy, które z boku na zawsze pozostaną. Można oczywiście powiedzieć, że jak się ma w repertuarze tyle hitów co Kazik, to ciepłe przyjęcie jest gwarantowane. Jednak nowe pokolenia nie tylko nie muszą znać tekstów nagrań sprzed ćwierć wieku ("Spalam się"), nie muszą znać kontekstu powstania nagrania "Biały Gibson" (przeokrutny pastisz zespołu Ira - Kuba Płucisz, na ów czas gitarzysta i lider formacji, próbował wyjść z tarczą, mówiąc mi w wywiadzie, że nie przejmuje się sprawą, bo ), nie muszą nawet pamiętać, kim jest Andrzej Gołota, ani po co "Łysy jechał do Moskwy".

Dlatego podczas "Ostatniego koncertu w mieście" Kazik co nie co tłumaczy, coś w swoim stylu dopowiada, czasem przerywa, by zespół mógł za trzecim razem we właściwym tempie rozpoczynać nagranie. Wszystko jest zdepatosowane, obdarte z nadęcia, bez wprowadzeń mających na celu podgrzanie atmosfery. Choć i ona była ważna - ale w wymiarze tego, co jest między muzykami: chemii, przepływu energii, zrozumienia. Jeśli jakiś muzyk będzie chciał wycierać sobie usta tymi słowami, powinien zobaczyć wcześniej, jak doskonale rozumieją się muzycy w tym projekcie.

Kazimierz Staszewski już teraz subtelnie sugeruje, że ten ostatni koncert to trochę blef - ze sceny delikatnie wspomina pół żartem, pół serio o reaktywacji, od dawna wiadomo też, że koncert nagrany w lutym nie będzie naprawdę ostatnim. Zespół zagra jeszcze w Cieszanowie, podczas rozgrywanego tam festiwalu. Tam będzie miał jednak miejsce ostatni koncert w wiosce, co samo w sobie wygląda jak kpina z szumnych pożegnań światowych weteranów rocka, czego doświadczyła formacja Scorpions, brutalnie wykpiona podczas koncertu. Jak? - wszystko jest na płycie i na DVD.

Jeśli Kazik rzeczywiście zakończy działalność sceniczną i wydawniczą z KNŻ, to najbardziej będzie brakowało mi błyskotliwych skojarzeń i porównań, publicystyki rymowanej, z której stał się słynny i która, jak frazy z "Artystów" czy "Taty dilera", weszła - jako osobne byty i symbole - do kultury i popkultury. Bo przecież każdy z nas widzi na Facebooku i Instagramie, że naprawdę , choć niejeden z nich .

Po kilkukrotnym wysłuchaniu w głowie najbardziej zostają "Plamy na słońcu" -  tekstowa kontynuacja "12 groszy". I w sumie mam takie same, jak Kazik, nadzieje: - jak dla mnie mógłby zwyciężyć nawet Radomiak, ale bardziej boję się, że aktualne będzie inne zdanie z tej samej pieśni: . O cholera, znów się zacznie. Wielkimi krokami nadchodzi Euro 2016...

Kazik Na Żywo, "Ostatni koncert w mieście"
SP RECORDS

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj