Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak grać rocka we współczesnych czasach? British Sea Power "Let the Dancers Inherit the Party" [RECENZJA]

31 maja 2017, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
British Sea Power
British Sea Power/Media
Ponoć zakładanie zespołu rockowego w 2000 roku było porównywane nawet do kupowania w tym samym czasie megnetowidów. Nie wiem ile odtwarzaczy taśm wideo wciąż cieszy użytkowników, ale British Sea Power honoru muzyki rockowej broni. I to udanie.

W tytule swej trzeciej płyty pytali przewrotnie "". Od tamtego czasu minęło dziewięć lat, a oni wciąż swoje - kombinują grając rocka z silnymi odwołaniami do historii takich brzmień na Wyspach. Wydaje się nawet, że w działaniu swym stają się coraz lepsi, grając coraz lepiej i wciągając w brzmienia nowe pokolenia.

Na "" British Sea Power posyła nas w krainę, w której dużo jest skojarzeń z psychodelią, słyszymy nawiązania do Manchesteru, a nawet fali niezależnego rocka z drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Yan Wilkinson czaruje marzycielskim głosem, a klimat podbijają odpowiednio zaaranżowane klawisze i gitary.

Jest na płycie co najmniej cztery nagrania, które powinny pozostać w głowie i sprawiać ogromną frajdę na koncertach. "" i zakończenie płyty - grane po sobie "", "" oraz "", dzięki przestrzeni, dobrze skomponowanym refrenom zmuszają do powrotu. W szczególności ostatnie dwa pokazują, że na brzmieniach, które budzą naturalne skojarzenia z dawnymi nocnymi audycjami w Trójce.

Nie łudzę się - rock od dawna nie zaproponował czegoś, co wywróciło do góry nogami listy przebojów i zapewne przez czas jakiś jeszcze nie zaproponuje. Ale w obrębie gatunku pojawiają się płyty, które świetnie uprzyjemniają czas i zrobione są tak, że nawet chcemy do nich wracać. "" do takich krążków właśnie należy. Zdecydowanie nie jest to zmarnowany czas.  

Złośliwi twierdzą, że nazwa grupy - British Sea Power - jest adekwatna do kondycji tamtejszego rocka. Można się śmiać, ale można i posłuchać. Decydując się na rezygnację ze słuchania sporo - mimo wszystko - tracimy. Oczywiście wchodzenie w kompozycje grupy wymaga cierpliwości. Młodym pokoleniom, przyzwyczajonym do tego, że DJ odmóżdżając w piątej sekundzie narzuca sposób odbierania nagrania, może się to nie spodobać.

British Sea Power "Let the Dancers Inherit the Party". Caroline Records/Universal Music Polska 2017  6/10

10198278-british-sea-power-let-the-dancers.jpg
British Sea Power "Let the Dancers Inherit the Party"
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj