Zonda” to dla mnie filmowy opis pewnego rodzaju relacji, czegoś co mnie kręci. Jest to przerysowany obraz lata, imprezy i interakcji damsko-męskiej. Odrobinę narkotyczna wizja oddająca pewną chemię między dwojgiem ludzi. Chciałem nagrać coś naprawdę luźnego, niezobowiązującego. Lato się właśnie kończy, więc niech „Zonda” będzie jego dobrym wspomnieniem – mówi Pezet.

Reklama

Kilka dni wcześniej Pezet ogłosił, że „Muzyka Współczesna” osiągnęła status podwójnie platynowej płyty. W związku ze zbliżającą się rocznica premiery albumy artysta zapowiedział również, że przygotowuje coś specjalnego.