Warto wybrać najdroższą z nich, bo limitowana wersja Super Deluxe Metal Box Set zawiera dwie płyty CD, 240-stronicowy album ze zdjęciami i co najciekawsze – trzy DVD zawierające wszystkie teledyski i materiały z planów. Każdy teledysk Rammstein to wyjątkowe filmowe dzieło i pretekst do dyskusji.

"Made In Germany 1995 – 2011" promuje singiel "Mein Land". Autorem klipu jest współpracujący już wcześniej z Rammstein przy teledyskach "Mann gegen Mann", "Pussy" i "Ich tu dir weh" Jonas Akerlund. Wideo nakręcono w stylu lat 60., w jeden dzień na plaży w Malibu. Członkowie zespołu ubrani w hawajskie koszule i kąpielówki udają surferów. Wokół nich tańczy kilkadziesiąt dziewczyn. Wszystko kończy się wielką imprezą. Trudno się dziwić słowom perkusisty Christopha Schneider w "making offie" dołączonym do "Made In Germany 1995 – 2011", że to najprzyjemniejszy klip, jaki nakręcili. "Mein Land" ma wszystko to, co charakterystyczne w klipach Rammstein: dystans zespołu do siebie, klimat kontrastujący z mrocznym emploi kapeli i znakomitą realizację. Taki był też poprzedni klip Akerlunda "Pussy". To krótkometrażowe porno z muzykami w roli playboyów.

Z kolei w "Mein Teil", którego tekst odnosi się do głośnej sprawy kanibala z Rotenburga sprzed dziesięciu lat, wokalista Till Lindemann zjada anioła. W klipie "Mann gegen Mann" zespół gra w towarzystwie kilkudziesięciu nagich kulturystów, w "Ich will" kapela występuje w roli bandziorów napadających na bank, a w "Amerika" są ubrani w skafandry amerykańskich astronautów i chodzą po powierzchni Księżyca. W "Sonne" bawią się historią Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków, bazując na starym filmie ze studia Walta Disneya. Potrafią się też ironicznie odnieść do posądzania ich o fascynację nazizmem. W klipie do coveru "Stripped" z repertuaru Depeche Mode wykorzystali fragmenty filmu "Olympia" Leni Riefenstahl.

Rammstein przykładają do klipów ogromną wagę i nie szczędzą na nie pieniędzy. Wiedzą doskonale, że ich znakomita jakość i kontrowersje, jakie im towarzyszą, robią reklamę. Zresztą niemiecki zespół z dbałością podchodzi do każdej dziedziny swojej działalności. Ich koncerty to pełne efektów specjalnych, w pełni wyreżyserowany show. Nawet sklepik z gadżetami jeżdżący z nimi na trasie został specjalnie dla nich zaprojektowany – to mobilna ciężarówka ziejąca ogniem. Dowodem na marketingowe mistrzostwo może być też mauzoleum, które powstało w Berlinie z okazji premiery płyty "Made In Germany 1995 – 2011". Zostały w nim uroczyście złożone popiersia muzyków zespołu.

To przywiązanie do wizualnej strony działalności (co podczas koncertów osiąga przytłaczające rozmiary) może przeszkadzać niektórym fanom muzyki. Trzeba jednak przyznać, że w przypadku klipów Rammstein osiągnęli mistrzostwo w łączeniu muzyki z obrazem i każde ich wideo to małe dzieło sztuki. Dlatego warto kupić wersję "Made In Germany 1995 – 2011" z płytami DVD i obejrzeć ich teledyski. Tym bardziej że do każdego dołączony został reportaż o jego realizacji.

RAMMSTEIN| Made In Germany 1995 – 2011 | Universal Music