Dziennik Gazeta Prawana logo

Placebo, Gossip i Editors jadą do Polski

18 listopada 2009, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zespół Gossip
Zespół Gossip/Inne
Już 19 listopada w Warszawie wystąpi grupa Placebo, dwa dni później 21 listopada w sobotę Gossip. Za tydzień natomiast czekają nas dwa koncerty formacji Editors. Szykują się wielkie wydarzenia? Prawdopodobnie, bo u nas te zespoły mają status gwiazd i elektryzują tysiące fanów.
fr_ssion_music_band_257844a_992598.jpg
Grupa Ssion 21 listopada zagra w Stodole przed zespołem Gossip





Wszystkie te grupy osiągnęły mistrzostwo w przelewaniu emocji w muzykę. To nie przypadek zatem, że bilety na ich koncerty wyprzedały się na pniu – Polacy zawsze lubowali się w takich dźwiękach.

Gossip, Placebo i Editors reprezentują dość aktualne trendy, więc może nie należy się dziwić, że za każdym razem spotyka ich u nas gorące przyjęcie. Ale podczas gdy w Europie i USA są jednymi z wielu zespołów dających liczne koncerty, u nas urosły do rangi wielkich.

I tak, i nie. Tak, bo te trzy zespoły nagrały ostatnio ciekawe płyty, wybijając się nieco ponad przeciętność. , którzy są drugim obok Arctic Monkeys najpopularniejszym zespołem w Wielkiej Brytanii, zamienili gitary na syntezatory. Na trzecim albumie "In This Light and on This Evening" diametralnie zmienili styl, choć nie muzykę: ta wciąż mimo electro-popowych szatek poraża wielkomiejską melancholią. Nie ulega wątpliwości, że dzięki chwytliwym melodiom grupa utrzyma status.



także postawili na zmianę. Polscy fani wprawdzie życzyliby sobie, żeby lider Brian Molko nie rozstawał się z wizerunkiem andrognicznego heroinisty i wciąż śpiewał utwory w rodzaju tytułowego "Without You I’m Nothing" z drugiej, zresztą bardzo dobrej płyty zespołu. Ale na szczęście grupa poszła we właściwym kierunku, po dziesięciu latach wydając album znów wart grzechu.

"Battle for The Sun", nagrany z nowym perkusistą Steve’em Forrestem i przy współudziale Davida Bottrilla (producenta płyt m.in. Muse i Toola), poraża energią i imponuje spójnością. Nie rezygnując z programowego smutku, Placebo zwracają się w stronę żywiołowego rocka. Gitary znów brzmią, jakby nie było jutra, perkusja ma rockowy ciężar i moc, a głos Molki nadaje im intensywność i blask, jakiego brakowało na ostatnich płytach Placebo. Grupa pożyczyła trochę rozwiązań z rocka progresywnego (potężne kanonady perkusji i wwiercający się w uszy bas) i połączyła je z przybrudzonym brzmieniem gitar. Na plus.



do swojej płyty "Music for Men" także wynajęli speca, Ricka Rubina. Producent gwiazd przekuł pseudopunkowe brzmienie grupy z czasów albumu "Standing in the Way of Control" w taneczny, rozwibrowany synthpopem, mocnym basem i synkopowanymi rytmami pop-punk.

Muzyka Gossip wciąż jest tylko energetycznym tłem dla soulowych wygibasów wokalnych Beth Ditto, ale brzmi lepiej niż poprzednio. Płyta zespołu, który brak popularności w macierzystej Ameryce odbija sobie z powodzeniem na koncertach w Europie, ma kilka wad, m.in. słabe, epigońskie teksty Beth i odtwórcze kompozycje.

Dwóch cech nie można jednak lekceważyć: . On też tworzy pewną jakość na tej płycie – od początkowego "Dimestore Diamond", bluesowo-rockowej pieśni, po "Men In Love", które na pewno przejdzie do historii walki o równouprawnienie gejów i lesbijek (jak wiadomo, Beth jest lesbijką, mocno zaangażowaną w walkę z homofobią w Ameryce).

Większość jej tekstów : Ditto opowiada tę samą historię odrzuconych indywidualistów, zdolnych znosić cierpienie w imię miłości i równości, by w pewnym momencie pokazać wszystkim środkowy palec.

Warszawski koncert zespołu poprzedzi występ art-punkowej formacji - założona w Kansas City przez ekstrawaganckiego wokalistę Cody'ego Critcheloe.




. Po koncercie na tegorocznym Open’erze Beth Ditto krzyczała w stronę publiczności, że nigdzie Gossip tak dobrze nie przyjęto. Także Brian Molko nie ukrywa podczas występów Placebo, że jest zachwycony odbiorem jego muzyki przez publiczność.

Podobnie jest z Editors, którzy dwa lata temu dali znakomity koncert w warszawskiej Stodole. Kilka miesięcy później wystąpili na Open’erze, w tym roku podczas festiwalu w Jarocinie. W trakcie tego występu wokalistę grupy Toma Smitha zawiódł głos. Editors obiecali wrócić i słowa dotrzymali – będą tu dwukrotnie, w Warszawie i Krakowie.

Czy i tym razem zostaną więc przyjęci tak samo gorąco? Bez obaw. Polacy kochają smutne brzmienia, i uwielbiają się w nich nurzać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj