Numer 10. (posłuchaj >>)
Amerykański girlsband spełnił marzenia o szczytach list przebojów już pierwszym singlem z debiutanckiej płyty "It Was All a Dream". W grudniu 2000 roku piosenka "He
Loves U Not" była numerem 2 amerykańskiego zestawienia Hot 100 Billboardu. Ostatnie tchnienie urodziwe dziewczęta wydały pół roku później, kiedy to ich drugi singiel "This
Is Me" wskoczył na 39. miejsce gorącej setki. W roku 2003 zespół rozpadł się przechodząc tym samym do historii muzyki rozrywkowej.
Numer 9. (posłuchaj >>)
Zdobywca serc widzów czwartej edycji amerykańskiego "Idola". On sam w tym telewizyjnym show zajął drugie miejsce, natomiast hit, który mu je zapewnił - "Inside Your
Heaven" - drugą pozycję listy Hot 100 (lipiec 2005 roku). Kiedy światła kamer zgasły, o Bo Bice słuch zaginął. Przypomniał o sobie jeszcze pod koniec 2005 albumem "The Real
Thing", sprzedanym w 600-tysięcznym nakładzie. Pochodząca z niego tytułowa piosenka w maju 2006 zawędrowała na 56. miejsce gorącego rankingu Billboardu.
Numer 8.
Lipiec 2001 należał do pięknej Blu i jej hitowego kawałka "Hit 'Em Up Style (Oops!)" z debiutanckiej płyty "So Blu". Czekoladowa ślicznotka wyśpiewała
sobie wtedy 2. pozycję Hot 100. Powróciła na chwilę dwa lata później z wykonywanym w towarzystwie Sean Paula numerem "Breathe". Niestety, zaledwie na 70. miejsce.
p
Numer 7. (posłuchaj
>>)
Jeden z największych hitów lata 2006 wyprodukowany siłami duetu Danger Mouse i Cee-Lo Green. "Crazy" to numer jeden z ich debiutanckiego krążka "St.
Elsewhere". W lipcu świat oszalał na punkcie piosenki tak bardzo, że kawałek poszybował, hen, wysoko, w zestawieniu Hot 100 Billboardu, ostatecznie zajmując 2. miejsce.
Numer 6. (posłuchaj >>)
Jego miłosne wyznanie było absolutnym hitem wiosny 2006 roku i zestawienia Hot 100. Jednak łzawa ballada "You're Beautiful" okazała się tak początkiem, jak i... końcem
światowej sławy 32-letniego wówczas brytyjskiego wokalisty. Chwilę potem James przypomniał o sobie singlem "Goodbye My Lover". Dużo słabiej - dotarł bowiem zaledwie na 66.
miejsce billboardowego Hot 100.
Numer 5. (posłuchaj >>)
Pochodzący z Atlanty raperzy zabłysnęli w styczniu 2006 roku kawałkiem "Laffy Taffy" na tyle silnie, że Billboard odnotował hit na pierwszym miejscu Hot 100. Potem ich gwiazda
rozbłysnęła jeszcze na chwilę dzięki singlowi "Betcha Can't Do It Like Me". Ale znacznie słabiej - znalazł się on zaledwie na 72. miejscu listy.
Numer 4. (posłuchaj >>)
Jamajski raper powiedział światu, dlaczego jest taki gorący w marcu 2007, z miejsca zdobywając szczyt billboardowej setki. Okupował go dwa tygodnie. W lipcu tego samego roku MIMS przypomniał o
sobie numerem "Like This". Szału nie zrobił - zajął 32. pozycję Hot 100.
Numer 3. (posłuchaj >>)
Rap-rockowa zwariowana formacja z Los Angeles na pierwsze miejsce najgorętszych hitów Billboardu wdrapała się w marcu 2001 roku. Pozostała tam dwa tygodnie i... nie powróciła nigdy
więcej.
Numer 2. (posłuchaj >>)
Mimo, że dowodzona przez Fat Joe hiphopowa formacja istnieje od 1992 roku, liście gorących przebojów Billboardu przewodziła zaledwie raz - w sierpniu 2004, dzięki przebojowi "Lean
Back". Pod koniec 2004 wróciła jeszcze na chwilę z kawałkiem "Take Me Home", choć zaledwie na 64. pozycję setki.
Numer 1. (posłuchaj >>)
Kanadyjski wokalista, który choć ma trzy płyty na koncie, żadnym ze swoich kawałków nie zawojował serc słuchaczy tak bardzo, jak najgorętszym numerem kwietnia 2006 roku - "Bad
Day" z drugiego krążka "Daniel Powter". "Zły dzień" rządził listą Hot 100 aż pięć tygodni. Po wybrzmieniu singla, o jego wykonawcy słuch
zaginął.
Pełne zestawienie znajdziecie .