Dziennik Gazeta Prawana logo

Muzyczna konfekcja i smoothjazzowa nuda

8 lutego 2010, 10:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Okładka płyty Sade  quot;Soldier of Love quot;
Okładka płyty Sade quot;Soldier of Love quot;/Inne
Sade wraca po dziesięciu latach milczenia krążkiem "Soldier of Love". Niestety, nie przekona nim do siebie nowej publiczności. Na swoim najnowszym albumie wokalistka stara się bowiem nie wychodzić zbytnio poza wypracowaną na początku kariery formułę miłego, bardzo bezpiecznego popu, z elementami soulu i jazzu i prostymi, emocjonalnym przekazem.




Aż trudno uwierzyć, że jej staż w muzyce popularnej może być porównywalny do Madonny czy Whitney Houston. W końcu przez blisko 25 lat kariery nagrała zaledwie sześć albumów, a swój najlepszy okres zaliczyła mniej więcej na przełomie lat 80. i 90. dzięki takim przebojom, jak m.in. "Smooth Operator" i "The Sweetest Taboo". Nie stała się jednak na tyle wyrazistą postacią w popkulturze, żeby ktokolwiek próbował ją w tym czasie zastąpić, i nie wpłynęła jakoś znacząco na rozwój muzyki. Za to wychowała sobie grono dziś już dorosłych słuchaczy, którzy głównie z sentymentu sięgnęli w 2000 roku po album "Lovers Rock" i teraz też będą chcieli się powzruszać przy "Soldier of Love". Pierwszemu od dekady albumowi studyjnemu Sade zabrakło niestety całej magii dawnych przebojów piosenkarki.



Niestety tak jak fani Sade niewiele od niej oczekują, tak ona sama wydaje się nie stawiać sobie już zbyt dużych wyzwań. Na najnowszym albumie znów stara się zbytnio nie wychodzić poza wypracowaną przez siebie na początku kariery formułę miłego, bardzo bezpiecznego popu, z elementami soulu i jazzu oraz z prostymi, emocjonalnym przekazem. Słychać to chociażby w sentymentalnej balladzie "Long Hard Road", która mogłaby równie dobrze powstać też dziesięć, dwadzieścia lat temu, czy w "Skin" z dość staroświeckim podkładem elektronicznym. Oczywiście w większości utworów gitary akustyczne i elektryczne brzmią niezwykle elegancko, podobnie aranżacje sekcji instrumentów smyczkowych i partie klawiszy budują odpowiedni klimat dla charakterystycznego głosu wokalistki. Jednak za sprawą zachowawczego charakteru kompozycji i niemal sterylnego studyjnego brzmienia przychodzą na myśl niepokojące skojarzenia z estetyką pogardliwie nazywaną dzisiaj smooth jazzem.



Może kiedyś styl Sade był określany jako oryginalny i ciekawy, natomiast w obecnych czasach wydaje się zwyczajnie przeżytkiem. Jedynym urozmaiceniem albumu "Soldier of Love" są zatem elementy współczesnego r’n’b: szczególnie pod koniec "Moon and the Sky", w rozbudowanym refrenie tytułowego utworu oraz w najciekawszym z nich "Babyfather" z wpływami reggae.

Niestety to wciąż za mało, żeby twórczość Sade budziła taki zachwyt, jak chociażby nieco młodszej od niej stażem, ale niemniej utytułowanej Erykah Badu. Przecież czasy się zmieniły, nawet muzyka popularna może mieć swoją tożsamość – nie musi się nazywać ogólnie pop, tak jak w latach 80., ale r’n’b, soul czy hip-hop. A Sade zamiast korzystać z tego, przyczyniać się do rozwoju czarnej muzyki, współpracować z innymi artystami, broni się przed postępem pretensjonalnym stwierdzeniem: "Nagrywam albumy tylko wtedy, kiedy mam coś do powiedzenia".

To przekonanie o wartości własnej twórczości porównywalne jest chyba tylko ze Stingiem, który - pomimo kilku ostatnich zupełnie niezrozumiałych przedsięwzięć - wciąż nie przestaje być przede wszystkim miłośnikiem muzycznej konfekcji. Dla Sade może jest jeszcze szansa, ale musi przestać się izolować od świata i otaczać tłumem pochlebców, nawet jeśli wciąż są ich setki tysięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj