Dziennik Gazeta Prawana logo

Jean Michel Jarre: Mój pierwszy raz

13 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W piątek ukazała się nowa płyta Jeana Michela Jarre'a, zatytułowana "Teo & Tea". Specjalnie dla dziennika.pl słynny francuski muzyk opowiada o niezwykłej koncepcji, jaka towarzyszyła powstawaniu płyty.

Album "TEO & TEA" budzi różne emocje. Część fanów i krytyków zarzuca Jarre'owi, że nagrał płytę, agresywną, pełną mocnego beatu i zdradził brzemienie, którym posługiwał się od niemal trzydziestu lat.

Dla Jarre'a to jednak bardzo ważny krążek: "Pracując nad tym albumem czułem się jak początkujacy - odczuwałem to w taki sposób, jakby to był mój pierwszy raz. Wiąże się to z tym, że przez długi czas miałem problemy w życiu prywatnym, zmieniłem wytwórnię płytową, co było bardzo trudne".

Na krążek można też spojrzeć inaczej, jeśli posłucha się o niezwykłej koncepcji artystycznej, jaka towarzyszyła francuskiemu pionierowi muzyki elektronicznej. "Chciałem pokazać rytm miejsc pełnych życia. Paradoksalnie pojawiają się tam ludzie, którzy są bardzo samotni".

Co dokładnie przedstawiają i symbolizują dźwięki z "Teo & Tea" przekonacie się oglądając nasz wywiad z artystą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj