Prawie tak przebojowi jak U2, niemal tak gitarowi jak Editors i podobnie klimatyczni co Joy Division.
Mimo że brakuje im wiele do wspomnianych zespołów, Broken Records powinni spodobać się fanom tych kapel. Panowie z Edynburga pięknie układają gitarowe melodie, dokładają do tego dźwięki skrzypiec, mandoliny i fortepianu oraz wciągający w stylu Zacha Condona (Beirut) śpiew Jamiego Sutherlanda. Takie numery, jak "Modern Worksong" mogłyby znaleźć się na liście przebojów radiowej Trójki. Gdyby jeszcze tylko ktoś puszczał taką muzykę w radiu.
BROKEN RECORDS | Let Me Come Home | 4AD | gwiazdki 4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: płyta
Powiązane
Zobacz
|