Dziennik Gazeta Prawana logo

Moby śpiewa o życiu "na haju"

18 maja 2011, 11:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Moby
Moby/Media
  Muzyk zdradził, że jego nowy singel, "The Day", opowiada o jego uzależnieniu od narkotyków i alkoholu.

Moby szczerze przyznał, że przez większość dorosłego życia był "na haju". – Dziś jestem czysty i trzeźwy, ale większość mojego dorosłego życia spędziłem na piciu i zażywaniu narkotyków – mówi. – To dziwne, ale fascynuje mnie natura osoby uzależnionej. To ciekawe, że człowiek wybiera inny stan świadomości tylko po to, aby na chwilę poczuć się dobrze, a przy okazji świadomie rujnuje własne życie i zatruwa ciało. Nie krytykujcie uzależnionych. Nie mówcie: "Och, co za brudny pijak" albo "Co za paskudny ćpun". Pomyślcie, że ci ludzie próbują przetrwać kolejne 48 godzin i nie czuć się źle sami ze sobą.

Piosenka "The Day" zwiastuje nowy album Moby'ego, "Destroyed", który ukazał się 16 maja. Artysta będzie gwiazdą tegorocznego Orange Warsaw Festival. Impreza odbędzie się 17 i 18 czerwca na stadionie Legii przy ul. Łazienkowskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj