Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowojazzowy odjazd z The Cinematic Orchestra

21 czerwca 2011, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Cinematic Orchestra
Cinematic Orchestra/Media
W The Cinematic Orchestra jazz, tematy filmowe, elektronika i didżejing współgrają idealnie. Od dekady pozostają w czołówce nowojazzowej muzyki.

Na początek mała retrospekcja. Równą dekadę temu Porto było Europejską Stolicą Kultury. Zawitało tam wówczas także The Cinematic Orchestra, wykonując na żywo ścieżkę dźwiękową do klasycznego filmu niemego "Człowiek z kamerą filmową". Mówi się, że występ ten był przełomowym momentem w historii grupy. Jej dźwiękowa ilustracja do awangardowej produkcji – portretu wielkiego miasta, zwróciła na nich uwagę całej Europy. Nieżyjący od półwiecza reżyser filmu, Dżiga Wiertow, stał się niespodziewanie patronem zespołu.

Mózgiem The Cinematic Orchestra jest jednak kto inny. Jason Swinscoe – producent, kompozytor, multiinstrumentalista i didżej. Już w trakcie studiów przewodził projektowi o nazwie Crabladder, który jazzową improwizację łączył z ekspresją w punkowym stylu. Potem udzielał się jako didżej, przebierając w płytach w małych klubach i na falach pirackich stacji radiowych. To właśnie te doświadczenia zaowocowały powstaniem w 1997 roku The Cinematic Orchestra.

"Motion", debiutancki album The Cinematic Orchestra, ukazał się dwa lata później, nakładem wytwórni Ninja Tune, w której Swinscoe notabene wtedy pracował. Subtelny mariaż jazzowych harmonii, tematów o soundtrackowym posmaku oraz elektronicznych loopów stał się znakiem rozpoznawczym zespołu.

Wśród pierwszych fanów miniorkiestry znalazł się m.in. Gilles Peterson, namiętnie emitujący utwory z "Motion" w swojej audycji w BBC Radio 1. Kolejną szansę zaprezentowania się szerszemu audytorium The Cinematic Orchestra otrzymało podczas gali brytyjskiego stowarzyszenia reżyserów Directors Guild of Great Britain, kiedy to swoim występem uświetniło uroczystość wręczenia Stanleyowi Kubrickowi nagrody za całokształt dorobku. Dobrą passę podtrzymało wydanie zbioru "Remixes 98–2000", na którym swoje wersje utworów Swinscoe’a i spółki zaprezentowali m.in. trębacz Nils Petter Molvaer oraz guru undergroundowej sceny drum’n’bass DJ Krust.

Potem soundtrack do filmu Wiertowa doczekał się sumiennego odegrania na europejskiej trasie koncertowej, wydania na płycie ("Man with a Movie Camera" z 2003 roku) oraz specjalnej edycji z dodatkowym DVD. W tym czasie The Cinematic Orchestra popełniło też album "Every Day", na którym po raz pierwszy pozwoliło muzyce przemówić głosami wokalistów – gwiazdy soul Fontelli Bass i znanego rapera Roots Manuvy. Terminarze zespołu dodatkowo wypełniły koncerty na całym świecie, zarówno te klubowe, jak i na festiwalowych scenach.

Uniwersalny charakter tej muzyki sprawia, że bez obawy o stylistyczną kolizję The Cinematic Orchestra otrzymują angaże do udziału w imprezach tanecznych czy jazzowych, jak też stricte filmowych. Grali m.in. na festiwalu Sonar w Barcelonie.

Wierni fani mogą mieć im nieco za złe ostatni album, "Ma Fleur" z 2007 roku, trochę bardziej popowy i piosenkowy od poprzednich, ale nawet pochodzące z niego utwory zyskują na żywo żywiołowy charakter.

WARSAW SUMMER JAZZ DAYS | Warszawa | piątek – środa | www.adamiakjazz.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj