Dziennik Gazeta Prawana logo

Boks wiedzy i przyjemności

25 sierpnia 2011, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aretha Franklin
Aretha Franklin/Sony Music
Samo wymienienie artystów, których wirtuozerię można podziwiać w boksie "The Perfect Jazz Collection vol. 2", zajęłoby dwa razy tyle miejsca co ten tekst. W skrócie: giganci wszelkich odmian jazzu, płyty, które wytyczały nowe horyzonty, niezapomniane ilustracje muzyczne do filmów.

25-płytowy boks otwiera album Dave’a Brubecka z 1954 roku "Jazz Goes to College". To pierwsze nagranie Dave Brubeck Quartet dla wytwórni Columbia. Pokaz miksu klasycznego jazzu z doskonałymi improwizacjami nie tylko Brubecka, ale też wybitnego saksofonisty Paula Desmonda. Kolekcję kończy "Standard Times Vol. 3" Wyntona Marsalisa z 1990 roku, na której Wynton gra ze swoim ojcem Ellisem.

Z pozostałych płyt trudno wskazać te najważniejsze. Bo jak tu zdecydować, czy "Satch Plays Fats" Louisa Armstronga jest ważniejsze od "Round About Midnight" Milesa Davisa, albo "The Electrifying" Arethy Franklin od "Silk and Soul" Niny Simone. Dlatego szczególną uwagę zwrócę na mniej oczywiste płyty w boksie. Pierwsza z nich "Various Artists the Sound of Jazz". To zestaw dziewięciu numerów zbierających gigantów jazzu z lat 30., 40. i 50. różnych gatunków – Kansas City swingu, dixilandu, hard-bopu. Nazwiska mówią same za siebie: Coleman Hawkins, Milt Hinton, Lester Young, Count Basie, Jim Hall, Billie Holliday. To swoiste creme de la creme boksu.

Ciekawą płytą jest też soundtrack z filmu "Round Midnight" ("Około północy") Bertranda Taverniera luźno opartego na historii przyjaźni Buda Powella i Lestera Younga. Na nagrodzonym Oscarem albumie usłyszeć można m.in. Rona Cartera, Tony’ego Williamsa, Bobby’ego McFerrina, Dextera Gordona, Johna McLaughlina, Cheta Bakera i Wayne’a Shortera. To doskonała wyprawa do jazzu lat 50.

Warto wskazać też płytę, która tchnęła nowe życie w jazz w latach 70. Chodzi o „Birds of Fire" Mahavishnu Orchestra. Materiał pokazał, jak rockowy może być jazz i jak dobrze pasują do niego syntezatory. Ostrego pazura dał jej głównie gitarzysta John McLaughlin. Na klawiszach czarował z kolei Jan Hammer – ten sam, który skomponował później motyw przewodni do serialu "Miami Vice". Na "Birds of Fire" są bezpośrednie starcia muzyczne McLaughlina i Hammera, są piękne partie skrzypiec, jest hołd dla Milesa Davisa i solówki na perkusji. Jazz nowej ery.

Takich perełek jest w boksie 25, a nawet 26 – bo znalazła się w nim też bardzo ciekawa kilkudziesięciostronicowa książeczka. Oprócz opisu każdej z płyt jest tam bardzo ciekawy tekst o historii jazzu.

THE PERFECT JAZZ COLLECTION VOL. 2 | Sony Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj