Jeżeli polski pop ma wyglądać jak ten z nowej płyty Julii Marcell, to ja jestem za.
Julia Marcell drugim albumem w swojej karierze – "June" – pokazuje, że można u nas nagrać płytę pełną znakomitych, przyswajalnych elektroniczno-rockowych melodii, a jednocześnie nienudną i wciągającą. Szczypta Björk, trochę Tori Amos, kawałek Kate Bush i momenty z Florence And The Machine – Julia czerpie z najlepszych wzorców. Na swojej płycie bawi się wokalem słusznie pewna siebie. Nie zawiodła Kasia Nosowska, zachwyciła Julia – ile czeka nas jeszcze po wakacjach mocnych żeńskich albumów? Szkoda, że panowie pozostają w tyle.
JULIA MARCELL | June | Mystic
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|