Kilkanaście dni temu "Fakt" rozmawiał z Violettą Villas. Dziś już wiemy, że był to ostatni raz.... Gwiazda mówiła cicho i spokojnie, ważyła każde słowo. Było w niej dużo żalu, a może po prostu zwykłego smutku. Słowa te układają się w niezwykłe epitafium.
W pani biografii, która niedawno pojawiła się na rynku, nie brakuje ostrych opisów pani życia.
Violetta Villas: Na mój temat bardzo często pojawiają się kłamliwe informacje. Nie wiem, czym kierują się ludzie, rozgłaszający takie rzeczy.
Może kierują się troska o panią?
Jestem obrażana od lat. Wmawia się moim wielbicielom straszne rzeczy, a mnie choroby psychiczne. Ludzie kłamią na mój temat. Kłamią na temat mojej przyjaciółki Eli...
Czuje pani złość o te wszystkie słowa?
Ludzie kłamią, ale mam nadzieję, że Bóg im wybaczy. Ja nie zamierzam walczyć. Znam prawdę i ufam, że kiedyś ci ludzie, którzy kłamią na mój temat, zrozumieją, co czynili.
>>Czytaj również: Singapurska wigilia Edyty Górniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Tematy: Violetta Villas
Powiązane
Zobacz
|