"Fearless"
Wyd. Universal 2008
p
Zanim w Stanach szczyty list przebojów zajęła na dobre Kelly Clarkson, przez jedenaście tygodni z rzędu królowała na nich inna urocza nastolatka śpiewająca o młodzieńczych rozterkach sercowych. Była nią , która za sprawą drugiego albumu stała się prawdziwym fenomenem amerykańskiej muzyki popularnej na czas kryzysu.
18-letnia artystka idealnie wstrzeliła się w target – z jednej strony zdobyła serca publiczność country, , a z drugiej młodzieńczym temperamentem, randkami z Joe Jonasem (Jonas Brothers) i znalazła uznanie wśród swoich rówieśników.
W związku z tym słuchając „Fearless”, trzeba przygotować się na potok banalnych liryków o wymarzonej miłości jak Romea i Julii ( - patrz wideo poniżej), o ukochanym, który przyjedzie po nią na białym koniu (), przyglądaniu się chłopakom na szkolnym boisku ) i pisaniu dla nich piosenek (). Każda z nich odpowiednio lukrowana z country’owymi stylizacjami jak u Shanii Twain albo ze sztucznym dramatyzowaniem Avril Lavigne.
Niestety takie głodne kawałki biorą chyba tylko amerykańską publiczność wychowaną na młodzieżowych serialach Disneya i hollywoodzkich komediach romantycznych.