Oto rzeczony teledysk:
p
Pierwszy kadr, kamera z ręki. . Co oznacza rejestracja "WE 9401N", nie udało nam się jeszcze ustalić, ale podobnie jak w filmach Davida Lyncha na pewno dowiemy się na samym końcu. . Żegna się z rodzicami...
Dalej mamy nawiązanie do Krzysztofa Kieślowskiego: . Nagle dostrzega młodzieńca. Wita się z nim czule. Na pewno autor scenariusza widział, jak witali się Mickey i Mallory Knox w „Urodzonych mordercach” Olivera Stone'a... Nie wiemy, czy także dla twórców, ale dla nas oczywiste są tu nawiązania do „Stracha na wróble” z Genem Hackmanem i Alem Pacino.
Cięcie. Kamera zapuszcza się do jakiegoś domu. Widzimy oto rodziców dziewczęcia: płożącą się na nuworyszowsko skórzanej kanapie matkę i klikającego w komputer ojca. Relaksują się? Pracują? Nie, oni są zdenerwowani. . Po chwili wracamy do pary młodszych bohaterów i tu kadr jak żywo wyjęty z „Tataraku” Wajdy, potem zaś migają nam przed oczami obrazki niczym ze „Zmruż oczy” Jakimowskiego i „Noża w wodzie” Polańskiego. Kadry z krowami też jakby widzieliśmy? W baskijskiej epopei Julio Médema, „Krowy”.
Końcówka to nawiązanie do słynnego „Forresta Gumpa” i biegnącego non-stop Toma Hanksa. . Finał jest godny całości. Całość przeplatają scenki z „Amadeusza” Milosa Formana.
- zapytacie. Pozostanie to słodką tajemnicą twórców dzieła...
Tajemnica tekstu "Magicznej mocy" rozwikłana! Oto nasz analiza >>>
Uwaga! Już za tydzień bierzemy na warsztat kolejny klip - tym razem utworu z nowej płyty "Zachwyt" . Bo to wideo od pierwszego obejrzenia zachwyciło nas klimatem nawiązującym do kultowego "Rejsu"
Sprawdź i zamów płyty Rubika w sklepie LITERIA.pl >