We wtorek miała premierę najnowsza płyta piosenkarki – "My", na której znalazło się 11 premierowych utworów. Fani musieli czekać na ten krążek pięć lat i wygląda na to, że bardzo stęsknieni się za swoją ulubienicą...

Reklama

Na spotkanie z Edytą Górniak, które odbyło się we wtorek w jednym z warszawskich sklepów muzycznych, przybyły prawdziwe tłumy. Uradowana Edyta zapowiedziała, że dla fanów zrobi wszystko i nie wyjdzie, dopóki każdy chętny nie otrzyma upragnionego autografu. Jak mówiła, tak też zrobiła. Diwa podpisała płyty wszystkim oczekującym i nie patrzyła na zegarek. W efekcie siedziała z fanami do 2 w nocy! Mimo późnej godziny, gwiazda z każdym wymieniła ciepłe słowa i zrobiła pamiątkowe zdjęcie. Piosenkarka zaśpiewała nawet spontanicznie swój najnowszy singiel "Nie zapomnij".

Aleksander Majdański / newspix.pl

Tymczasem zainteresowanie albumem jest ogromne. Według nieoficjalnych informacji "Faktu", płyta piosenkarki osiągnęła już status złotej, co oznacza, że sprzedała się minimum w 15 tysiącach egzemplarzy. W najbliższych tygodniach artystka będzie podpisywała krążki m.in. w Katowicach i Wrocławiu. Dopina też ostatnie szczegóły swojej wielkiej trasy koncertowej, w którą rusza wiosną i przygotowuje się do udziału w "Bitwie na głosy". To będzie dla artystki pracowity rok.

>>Czytaj również: Szokujące liczby. Feel w sześć dni zarobił...