Dziennik Gazeta Prawana logo

Ania Rusowicz i Sebastian Riedel – dzieci polskiego rocka grają dalej

21 lutego 2012, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ania Rusowicz
Ania Rusowicz/Universal Music Polska
Sebastian Riedel nagrał nowe piosenki, które zmasterowane zostały w legendarnym studio Abbey Road. Ania Rusowicz również nagrywa – nowe, jak stare, w stylu big-beat. Co ich łączy? Swoim graniem kontynuują kariery rodziców – Ryśka Riedla i Ady Rusowicz.

Po drugim dzwonku w telefonie słychać muzykę. Kawałek skądś znany. Dżem? – Nie, to ja – mówi Sebastian. Diabli nadali...

Tak właśnie nazywa się ten kawałek. Jest już dość znany i jako podkład muzyczny zainstalował go też w telefonie menedżer Riedla juniora. Ale brzmi jak Dżem. Syn legendy polskiego bluesa odczuwa presję sławy ojca, ale – jak zapewnia – nie jest to dla niego obciążeniem. Już nie jest. – zapewnia Sebastian Riedel.

Nie może być inaczej. Wystarczy poczytać wpisy w sieci o Sebastianie: "Facet dostał niesamowite dziedzictwo...Wygląd i głos jakby Rysiek nigdy nie umarł." Ale są i takie: "Dobrze, że Sebastian nie gra w Dżemie, że ma swój zespół, swoje?życie".

Bo ma: jego grupa nazywa się Cree. Jest już gotowy materiał na kolejną płytę. Całość została zmasterowana w londyńskim studio Abbey Road, tam gdzie swoje albumy nagrywali The Beatles i Pink Floyd. Cree jest pierwszym polskim zespołem, którego materiał muzyczny trafił do tego studia.

Płyta najprawdopodobniej zostanie zatytułowana tak, jak kawałek z telefonu – "Diabli nadali".

Pierwszy koncert promujący nowy album planowany jest 16 marca w Tychach, rodzinnym mieście Sebastiana.

Scenka zaobserwowana w EMPIK-u: – Poproszę płytę Ady Rusowicz. – Ani. – No tak... Ale Rusowicz! Bo wraz z debiutem Ani wróciła pamięć o jej mamie – Adzie.

Ania jest córką słynnej Ady Rusowicz (wokalistki grupy Niebiesko-Czarni), która zginęła w wypadku samochodowym w 1991 roku. To po mamie odziedziczyła niezwykły głos i talent do komponowania pięknych melodii. Jak słusznie zauważył Artur Orzech "kompozycje Ani Rusowicz nie odbiegają stylistycznie od tych tworzonych przez Czesława Niemena i Janusza Popławskiego", gitarzysty, jednego z liderów Niebiesko - Czarnych.

Ania wydała płytę "Mój BIG-BIT". Dlaczego taki tytuł?– wyznaje artystka w radiowej "Trójce".

Może to, że stanęła przed mikrofonem to efekt fascynacji tymi latami? I mamą? – podkreśla.

Fascynacja, tak. Ale jest jeszcze coś - talent. Zbigniew Hołdys tak powiedział o Ani Rusowicz: –

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj