Dziennik Gazeta Prawana logo

Alkohol omal nie zniszczył Kings of Leon

26 sierpnia 2013, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kings of Leon
Kings of Leon/Shutterstock
Frontman Kings of Leon – Caleb Followill ujawnił, że problemy z alkoholem mogły zakończyć się dla niego utratą głosu. Nałóg doprowadził go do uszkodzenia strun głosowych. By przetrwać trasę po USA, wokalista musiał ratować się zastrzykami ze sterydami.

Podczas jednego z koncertów w lipcu 2011 roku Caleb Followill zszedł ze sceny tłumacząc się problemami z głosem. Widzowie spekulowali, że jest po prostu zbyt pijany, żeby na niej ustać. Przez kilka kolejnych miesięcy podejrzewano, że Kings of Leon zakończą działalność. – – mówi Caleb. –

Szósty w karierze zespołu longplay – "Mechanical Bull" – ukaże się 24 września. Poprzednie wydawnictwo Kings of Leon to album "Come Around Sundown" z 2010 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj