Dziennik Gazeta Prawana logo

Nick Menza, wieloletni perkusista Megadeth zmarł na scenie

23 maja 2016, 01:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nick Menza
Nick Menza/Facebook
Tragedia rozegrała się w sobotę 21 maja. Nick Menza przewrócił się na scenie podczas koncertu swego zespołu OHM w Los Angeles. Muzyk zmarł w karetce, która wiozła go do szpitala.

Nick Menza miał 51 lat. Przyczyną śmierci była niewydolność serca. –– poinformował menedżer artysty.

Nicholas Menza (syn saksofonisty jazzowego Dona Menzy) najbardziej znany był z występów w zespole Megadeth, z którym grał ponad dekadę i wydał cztery albumy ("Rust in Peace", "Countdown to Extinction", "Youthanasia" oraz "Cryptic Writings"). Ze składu wyrzucił bębniarza lider i wokalista Dave Mustaine w 1998 roku, ale na krótko wrócił jeszcze do Megadeth sześć lat później.

Muzyk, który na perkusji zaczął grać jako dziecko, związany był również z formacjami: Rhoads, Cold Fire, Memorain, Orphaned i Hatred (2006–2010), Deltanaut. Do zespołu Ohm Nick Menza dołączył w zeszłym roku po tym, jak grupę opuścił ich ówczesny perkusista, David Eagle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj