Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dystopia" do kanonu Megadeth nie wejdzie. RECENZJA

29 stycznia 2016, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Megadeth
Megadeth/Facebook
Dave Mustaine wciąż mocno trzyma gitarę, szybko jeździ po niej palcami, a do tego agresywnie śpiewa.

Trzy lata po krążku "Super Collider", który otrzymał bardzo mieszane recenzje, powraca z nowym albumem. "Dystopia" jest na pewno szybsza i lepsza od poprzednika, do kanonu Megadeth jednak raczej nie wejdzie.

Dave po raz kolejny zmienił skład swojego bandu. Tym razem doszli brazylijski gitarzysta Kiko Loureiro z kapeli Angra oraz perkusista Chris Adler z Lamb of God. Nie ma jednak wątpliwości, że prym wiodą tu gitara Mustaine'a i jego wokal. Muzyk wyśpiewuje teksty o nieciekawej kondycji współczesnego świata i katastroficznej przyszłości. Sypie przy tym szybkimi, metalowymi riffami, raz na jakiś czas angażując się w niespecjalnie skomplikowaną solówkę.

Nie jest to nic, co powinno powalić fanów Megadeth na kolana, ale też Dave poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Na pewno płyta zyska na żywo, kiedy Mustaine z kolegami wykona ją w łódzkiej Atlas Arenie podczas Power Festivalu 7 czerwca u boku Korn.

Megadeth | Dystopia | Universal Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj