Kasia Popowska trzecią płytą otwiera nowy rozdział w swojej twórczości i wraca bogatsza o doświadczenia, które stanowią oś historii, jaką opowiada w autorskich tekstach. Wybrzmiewa w nich bardziej dojrzałe spojrzenie na rzeczywistość, a szczególnie relacje między ludźmi. Istotnym wątkiem jest próba wyjścia ze strefy komfortu, która w odczuciu artystki stanowi ograniczenie i blokuje rozwój.

Reklama

Nie spieszyłam się z nagraniem kolejnego albumu. Chciałam to zrobić w zgodzie ze sobą, kiedy będę gotowa, wypełniona historiami, które mogłam opowiedzieć w formie tekstów. Pierwszy singiel „Nie ma nas” to bardzo uniwersalna historia dojrzewania do tego, aby zobaczyć rzeczywistość taką, jaka ona jest, a nie taką, jaką chcielibyśmy, aby była. To także opowieść o beznadziejnym punkcie, w którym często bywamy na własne życzenie. Myślę, że wiele osób w tej historii może zobaczyć cząstkę siebie. – mówi Kasia Popowska.

Brzmieniowo nadchodzący album różni się stylistycznie od poprzednich płyt, choć bazą nadal jest muzyka pop. Już w pierwszym singlu można usłyszeć zdecydowanie więcej gitar, które nadają dynamiki piosence.

Nad brzmieniem albumu pracowali m.in. Maciej Wasio (Ocean, Afromental), Marcin Bors (Lao Che, Hey, Mrozu) oraz Piotr "Rubens" Rubik (Daria Zawiałow, Lemon).