Dziennik Gazeta Prawana logo

"Celebration Day" – rock dla mas od Led Zeppelin

20 listopada 2012, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Led Zeppelin
Led Zeppelin/Warner Music Poland
Tylko 18 tysięcy osób widziało jednorazowy powrót na scenę Led Zeppelin. Reszcie musi wystarczyć DVD lub CD z koncertem.

Gdyby przez chwilę popatrzeć na nich bez dźwięku, trudno byłoby sobie wyobrazić, że to jeden z największych zespołów w historii rocka. Czterech statycznych, ubranych elegancko panów na scenie, popijających napary z kubeczków. Sama scena bez laserów, konfetti, efektów specjalnych. Kiedy jednak usłyszymy, jak grają Jimmy Page, John Paul Jones, Robert Plant i Jason Bonham, syn zmarłego oryginalnego perkusisty Johna Bonhama, to pozostaje tylko klękać i dziękować, że po 27 latach Led Zeppelin zdecydowali się znowu zagrać wspólny koncert.

10 grudnia 2007 roku w londyńskiej O2 Arena zagrali koncert pamięci przyjaciela i założyciela wytwórni Atlantic Records, Ahmeta Erteguna. Zeppelini wykonali przekrojowy materiał z całego okresu działalności. Zaczęli "Good Times Bad Times" z debiutu "Led Zeppelin" z 1969 roku. Później wykonali jeszcze m.in. "No Quarter", "Stairway To Heaven", "Kashmir", "Whole Lotta Love" i na koniec "Rock And Roll" z płyty "IV". Jednym z najjaśniejszych punktów koncertu jest jednak cover. Led Zeppelin zagrali bowiem folkowo-bluesowy temat Williego "Blind" Johnsona "In My Time of Dying" z lat 30. poprzedniego wieku. Energię i rockowo-bluesowe umiejętności, jakie pokazali podczas tego kawałka, rozbroją największych fanów.

Koncert w Londynie został sfilmowany w ascetyczny sposób. Przeważają zbliżenia poszczególnych członków kapeli. Wrażenie robi szczególnie Jimmy Page, przeżywający każdy dźwięk, jaki wydobywa się z jego gitary. Ujęcia publiczności, choć znikome, też mają siłę. Hala wypełniona po brzegi faluje i przeżywa każdy numer. Cały zespół ma ze sobą doskonały kontakt na scenie. Stoją bardzo blisko siebie, co chwila na siebie spoglądając i ciesząc się ze wspólnego koncertu.

Oczywiście po tym wydarzeniu fani i organizatorzy zaczęli przekonywać zeppelinów do kolejnych występów. Ale właśnie dlatego londyński koncert na stałe zapisał się w historii muzyki, że był jedyny. I niech tak pozostanie.

Led Zeppelin | Celebration Day | Warner Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj