Dziennik Gazeta Prawana logo

Selah Sue serwuje rarytasy tylko z nazwy

25 stycznia 2013, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Selah Sue
Selah Sue/Warner Music Poland
Najnowsza płyta księżniczki belgijskiego popu Selah Sue (to ta od "This World" z wampirzej reklamy czekoladek) nie jest wcale nowa.

To rarytasem czyni ją tylko z tytułu. W listopadzie ub.r. wszystkie 11 utworów ukazało się bowiem na bonusowym krążku, dokładanym do jej debiutanckiego, hitowego albumu w wersji Collectors Edition. "Rarities" Sue skroiła na podobną do sprawdzonej soulo-reggae-popowej miksturę, dodając jedynie pojedyncze nowe akcenty: latynoski breakbeat ("Famous"), electro-dub ("This More That I") czy urban ("Zanna" z pomocą Toma Barmana i The Subs).

Ogólne wrażenie psują odgrzewane kotlety z debiutanckiej płyty. Bez remiksów "Raggamuffin", "Crazy Vibes" i "Crazy Sufferin Syle" byłby to zgrabny minialbum. A tak jest zwykła składanka B-stron singli.

SELAH SUE | Rarities | Because/Warner

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Selah Sue
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj