Dziennik Gazeta Prawana logo

Willy Moon – rock'n'rollowy chłopiec z księżyca

18 kwietnia 2013, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Willy Moon
Willy Moon/Universal Music Polska
Brylantyna na włosach, dopasowany garnitur, czarno-biała stylizacja, chodząca nóżka i swingujący klimat. Nowozelandczyk William Sinclair, czyli Willy Moon, wygląda jak wyjęty z lat 50. albo 60. minionego wieku.

Można go nazwać współczesnym Jerry Lee Lewisem. Miłość do retro dźwięków docenił Jack White, który zabrał go na trasę i pomógł w nagraniu płyty. Na niej goszczą trąby, surowe gitary i wrzaskliwy wokal Moona. Wszystko daje ciekawy miszmasz, który pewnie dobrze sprawdza się na koncertach. Na uwagę zasługuje szczególnie nieco kabaretowy kawałek "Working for the Company", który można porównać do łagodniejszego Toma Waitsa. Ciekawe, co jeszcze zaprezentuje nam Willy Moon.

WILLY MOON | Here's Willy Moon | Universal Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj