Dziennik Gazeta Prawana logo

Placebo "Loud Like Love" kończymy we łzach

14 września 2013, 15:01
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Placebo
Placebo/Universal Music Polska
Ile można śpiewać o mrocznych odcieniach miłości? Jak długo można katować egzaltowanym wokalem i ocierać się o nieznośne emo? Placebo robi to od 20 lat i o dziwo wychodzi z tego zwycięsko. To, że nie zamierza się zmieniać, pokazuje na swoim siódmym krążku "Loud Like Love".

Założyciel zespołu, wokalista Brian Molko, powiedział o tym krążku magazynowi "Rolling Stone" przytaczanemu przez polską fanowską stronę PlaceboWorld.pl: – Lekko to infantylne, ale prawdziwe. Tak jak miłosne opowieści Molko, którymi karmi nas od czasu debiutanckiego krążka "Placebo" z 1996 roku.

Kiedy zaczynali kończyła się era grunge, rządził brit pop. W tym momencie Placebo postanowili, podobnie jak chociażby Suede, delikatnie przypomnieć glam rocka w stylu Davida Bowiego. Zresztą Molko i Bowie wielokrotnie spotkali się na scenie. Najpierw Placebo otwierali koncerty Davida, później zagrali na jego 50. urodzinach, do tego wystąpili razem podczas ceremonii BRIT Awards, wreszcie nagrali wspólną piosenkę. Placebo odwoływali się też do Nowej Fali, zadziornego rocka. Inspirowali się The Smiths, Depeche Mode, Pixies czy T.Rex. Własne wersje numerów tych artystów umieścili nawet na płycie "Covers" (2003).

– mówił wiele lat temu Molko. Dzisiaj, jak sam przyznaje, zamiast imprezować, po koncertach wracają grzecznie do autobusu. – . Czy to znaczy, że z dawnych egzaltowanych freaków, którzy sprzedali kilkanaście milionów płyt, nie zostało już nic? Nie do końca. Co prawda poprzedni krążek "Battle for the Sun" sprzed czterech lat zwiastował zniżkę formę, to "Loud Like Love" powinno się spodobać, i to nie tylko fanom angielskiego bandu.

Sam początek krążka, tytułowe "Loud Like Love", nie napawa optymizmem. To prosta rockowa rąbanka, jakich Placebo mogli by nagrywać na pęczki w kilka minut. Później jest już jednak lepiej. Kilka numerów doskonale się rozwija do ekstatycznego finału – "Scene of the Crime", "Begin The End". Nie brakuje smyczków i pianina ("Bosco", "A Million Little Pieces"), zabaw gitarami ("Hold on to Me") i elektroniką ("Exit Wounds"). W wielu numerach mieszają się przeróżne klimaty, o czym magazynowi "Gitarzysta" trafnie opowiedział basista grupy Stefan Olsdal: – .

Warto zwrócić uwagę na singlowy "Too Many Friends", do którego powstał doskonały teledysk nakręcony na wzgórzach Los Angeles. Narratorem tego filmowego klipu jest Bret Easton Ellis, autor brutalnej noweli "American Psycho". Może Placebo przesadzili z końcówką płyty. Dwa sześciominutowe, balladowe numery mogą znużyć. W efekcie "Loud Like Love" przypomina poprzednie krążki nierównym poziomem, choć ewidentnie słabych kawałków tu nie ma. Zespół momentami ociera się o parodię samych siebie, ale cienkiej granicy nie przekracza.

Jeśli chodzi o teksty, to też bez niespodzianek. Łatwo nazwać je naiwnymi, ale jak inaczej pisać o miłości. Niektóre z nich to lekkie nawoływanie do szaleństwa, ostrego wybryku. W "Rob the Bank" Molko śpiewa: – Przeważają jednak smutne miłosne wyznania w stylu tego z "A Million Little Pieces": – . Pytanie, czy to potrafi wzruszyć wyłącznie licealistów?

Na żywo materiału "Loud Like Love" będzie można posłuchać na warszawskim Torwarze 12 listopada. Tym występem rozpoczną swoją europejską trasę.

PLACEBO | Loud Like Love | Universal Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj