Dziennik Gazeta Prawana logo

Lisy Stansfield eklektyzm w klimacie soul

7 marca 2014, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lisa Stansfield
Lisa Stansfield/Ian Devaney
Na siódmym krążku Lisy Stansfield nie ma hitów na miarę "Change", "Someday (I'm Coming Back)" czy "All Around the World". Nie znaczy to jednak, że "Seven" nie powinno się znaleźć na półkach u fanów Stansfield i solidnego soulu.

Wciąż atakuje mocnym głosem i mimo niemal 50 lat na karku uwodzi równie mocno namiętnością, co parkietowym feelingiem. To przecież ona odniosła największy sukces wśród soulujących Brytyjek od czasu Dusty Springfield i ze swojego głosu nie straciła nic. Lisa Stansfield współpracowała przy "Seven" z Jerrym Heyem, uznanym muzykiem sesyjnym i aranżerem (pracował chociażby przy "Thrillerze" Jacksona), oraz perkusistą Johnem Robinsonem, który grał na płytach Daft Punk, Erica Claptona i Pointer Sisters. Towarzystwo doborowe, które nadało płycie Lisy uroczego smaku retro.

Już pierwszy numer na płycie "Can't Dance" idealnie pasowałby na parkiety z czasów początku jej kariery, ale też do zabawy fanów ostatniej płyty Daft Punk. Kolejny, "Why", to przypomnienie jazzowych zapędów w twórczości Stansfield. Orkiestrowy klimat i soulowy głos Lisy stworzyły jeden z najlepszych numerów na krążku. Kolejnym jest na pewno finałowy "Love Can" ze skrzypcami w roli głównej – powinien się znaleźć na każdej składance namiętnych kochanków.

Są tu też numery, które pasowałyby do soundtracku z kryminałów z lat 70. ("Carry On") albo 80. ("Picket Fence"). Oczywiście można zarzucić Lisie Stansfield, że jest mało nowoczesna, ale to tak, jakby przyczepić się do ostatnich nagrań Paula McCartneya czy Erica Claptona. Stansfield gra soul osadzony w klimacie retro i nie powinniśmy liczyć, że nagle nagra dyskotekowy przebój w stylu "Believe" Cher.

Oby Lisa nie zmieniała swojego stylu i wydała kolejny krążek szybciej niż "Seven". A w międzyczasie zagrała nad Wisłą.

LISA STANSFIELD | Seven | Mystic

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj