Dziennik Gazeta Prawana logo

Daniel Bloom w fantastycznej, muzycznej podróży

24 listopada 2015, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Daniel Bloom
Daniel Bloom/Warner Music Poland
Pierwsze, co przychodzi mi do głowy po wysłuchaniu tej płyty, to żal, że trwa tylko niecałe 40 minut.

Klimatyczna, przepełniona elektroniką podróż, w którą Daniel Bloom zabiera nas na "Lovely Fear", to wspaniale spędzony czas dla fanów klawiszy w stylu lat 80. Na swoją wycieczkę muzyk, znany chociażby z filmowych soundtracków do "Wszystko, co kocham" i "Tulipanów", zabrał ciekawe osobowości. Przy mikrofonie stanęli m.in. Gaba Kulka, Mela Koteluk i Tomek Makowiecki.

Znakomicie wyważony między wolnymi fragmentami a momentami przebojowymi album wyprodukował sam Bloom. Na początku w ucho wpadają rytmiczna electropopowa "Katarakta" z Koteluk i taneczne synthpopowe "Lovely Fear" z Iwoną Skwarek z projektu Rebeka. Ale najchętniej powracam tu do dwóch utworów z Makowieckim. Przypominają one ostatni materiał wokalisty, "Moizm". Przebojowe "Heartbreakers", a szczególnie klimatyczna ballada "Addicted" na pewno pozostaną ze mną na długo.

"Lovely Fear" to od tej pory mój ulubiony materiał Blooma, tuż obok muzyki z "Tulipanów".

Daniel Bloom | Lovely Fear | Warner Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj