Dziennik Gazeta Prawana logo

Marissa Nadler wróciła z nieznajomymi. RECENZJA

7 czerwca 2016, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marissa Nadler
Marissa Nadler/Media
Doskonała okładka siódmego albumu amerykańskiej songwriterki Marissy Nadler dobrze oddaje to, co słychać na krążku.

Autorka schowana za czarnym materiałem tylko minimalnie odsłania swoje oblicze, jakby nie wszystkim chciała się podzielić albo była lekko zawstydzona. Jej osobiste teksty, m.in. o trudnych związkach, nie są – delikatnie mówiąc – przepełnione radością. W pięknej balladzie "Katie I Know" Marissa Nadler śpiewa: –

Niespecjalnie optymistyczna jest również muzyka. Zbudowany głównie z dźwięków gitar, akustycznych, ale też rzężących i psychodelicznych, materiał spodoba się fanom mroku spod znaku chociażby Chelsea Wolfe.

Nadler zaliczana jest do grona artystów spod znaku gotyckiego folku. Faktycznie czerpie z klimatów i gotyckich, i folkowych, ale "Strangers" nie da się tak łatwo zaszufladkować. To wyjątkowy, dość ponury, na długo zostający w pamięci album, różny od tego, co dziś króluje na listach przebojów.

Marissa Nadler | Strangers | PIAS

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj