Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocne słowa. Banks - "The Altar" [RECENZJA]

17 października 2016, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Banks
Banks/Media
Dla Banks nagrywanie drugiej płyty "The Altar" było oczyszczające. Fanów album może nie zachwycić tak mocno jak jej debiut "Goddess" sprzed dwóch lat

"" – słowa Jillian Banks świadczą o tym, że poważnie podchodzi do tego, co robi. Piosenki, które pisze, od lat są jej formą terapii przed lękami, depresją. Nie inaczej było z tymi, które umieściła na swojej drugiej płycie "".

Banks zachwyciła swoim debiutem sprzed dwóch lat, któremu nadała dość odważny tytuł "" (bogini). Jeszcze przed jego wypuszczeniem pojawiła się w wielu zestawieniach (m.in. BBC Sound of) młodych artystów, na których warto zwrócić uwagę. Krążek wypełniła niepokojącą elektroniką, mrocznym R’n’B, a do tego gorzkimi tekstami, w których nie szczędziła przekleństw. Porównywanej do Fiony Apple, Erykah Badu czy Lauryn Hill artystce towarzyszył tajemniczy, momentami zimny i wyzywający wizerunek. Dla mnie, "Goddess" było jednym z najlepszych debiutów 2014 roku. Na jego następcy "The Altar" Banks w dużej mierze kontynuuje obrany wcześniej kierunek. Momentami brakuje tylko jednego: świeżego, odróżniającego ją od wielu wokalistek ze znakomitym głosem i całą rzeszą producentów klimatu, którym zaczarowała na "Goddess".

Banks zabiera nas pod swój "ołtarz" w odważny sposób. Na pierwszy singiel wybrała "" z mocnymi słowami: "". Autorka przyznaje, że pisząc ten jeden z lepszych muzycznie fragmentów "The Altar", poczuła wielką ulgę. Wyzwoliła się z przejmowania się tym, co o niej myślą inni. Wreszcie potrafiła spojrzeć w lustro i być do końca sobą, bez patrzenia na okoliczności. Banks wreszcie uwierzyła w siebie (zanim wypuściła debiutancką piosenkę, przez kilka lat pisała do szuflady, bojąc się pokazać kompozycje innym) i jak sama mówi, przestała sobie zadawać pytania: czego oczekują ode mnie ludzie, co chcieliby usłyszeć? Twórcze wyzwolenie nie do końca przełożyło się na jakość jej nowego materiału. Brakuje tu porywających tematów w stylu jej wcześniejszych numerów "Waiting Game" (z triphopowym bitem), "Stick" (jak Kate Bush w nowoczesnym anturażu) czy nawet popowe "Beggin’ for Thread". Na "The Altar", choć Banks pracowała z podobnym producenckim zestawem, muzycznych perełek jest mniej. Poza "Fuck With Myself" zaliczyłbym do nich niepokojące "Weaker Girl" z orkiestrowymi wstawkami i chyba najbardziej przystępne "Gemini Feed". Ciekawie Banks radzi sobie w lekko hiphopowym klimacie w numerze "Trainwreck". Pokaz wokalnych możliwości daje z kolei w akustycznym "Mother Earth". Tak naprawdę jednak po przesłuchaniu tej płyty w głowie pozostaje głównie zwrot "I fuck with myself more than anybody else". Co prawda padają na płycie także inne mocne zdania z przekleństwami (w "Weaker Gir" śpiewa chociażby "I’ma need a bad motherfucker like me"), ale Banks oprawiła "Fuck With Myself" w świetny teledysk i przede wszystkim najciekawszy podkład muzyczny w stylu mrocznego R’n’B.

Nie byłoby sprawiedliwe stwierdzenie, że "The Altar" to nieudana płyta Banks. Po takim otwarciu jak "Goddess" oczekiwałem jednak albumu bardziej poszukującego, odważnego. Banks jednak trochę zgasła, jak po początkowym artystycznym wybuchu FKA twigs. Wyzwolenie się z depresyjnego stanu i zrozumienie, jak sama mówi w jednym z wywiadów: "I don’t care what they expect me to be and fuck the people who don’t like it" nie dało nam genialnych kompozycji. Banks i jej współpracownicy wciąż piszą przyzwoite numery, które wiele wokalistek przyjęłoby zapewne z pocałowaniem ręki, ale siły "Goddess" nowy krążek nie ma. Może kiedy już Banks ochłonie z myślą, że nie warto przejmować się tym, co mówią inni, i zjedzie świat z "The Altar", ponownie wejdzie do studia, by napisać wciągające, oryginalne numery. Na "The Altar" trochę ich brakuje. Banks postawiła sobie płytą "Goddess" poprzeczkę bardzo wysoko. Czy nie za bardzo?

Banks "" Universal Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj