Monetyzacja sentymentów, czyli David Gilmour w Pompejach [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Mózg ludzki jest ponoć tak skonstruowany, że najbardziej lubi słuchać tego, co już zna. Prawdę tę przekazywał inżynier Mamoń, prawdę tę pokazuje nam David Gilmour. Co nie oznacza, że nie artysta fanów swych nie szanuje.

wróć do artykułu
  • ~werbelikus
    (2017-10-03 16:19)
    To jest recenzja?! Robicie zarzut Gilmourowi, że gra klasyki? BTW nowego materiału jest tu też całkiem sporo ("In Any Tongue"!!!) + wiele rzeczy nie granych od dawien dawna (m.in. "What Do You Want From Me", "The Great Gig In The Sky", "Money" czy wreszcie ZJAWISKOWE "Sorrow"). Generalnie koncert ma mega energię, nowy zespół świetnie się rozumie i wzajemnie napędza. Dave gra chyba najostrzej w swojej karierze, nie bierze jeńców :D Brzmienie jest powalające. Czego chcieć więcej od koncertu rockowego... Krótko mówiąc rewelacja! POLECAM
  • ~ddd
    (2017-10-06 12:06)
    "Osoby o mniej szpanerskim usposobieniu mogą się jednak spokojnie zadowolić odsłuchem ze streamingu." buahahaahaha "odsłuch" z YT hahahaha dokąd ten świat zmierza...
  • ~macgwiaz
    (2017-10-06 14:59)
    Nikt nie każe Panu kupować. Szpanerstwem natomiast bez wątpienia jest przypisywanie sobie prawa do decydowania jakie wydawnictwo takiego artysty należy kupować, a jakiego nie. Monetyzacja zaś, to pisanie dla pieniędzy takich tekstów, świadczących o braku kompetencji i odrobiny polotu, których artyście w odróżnieniu od Pana nie można odmówić.
  • ~Bader
    (2017-10-07 09:41)
    Taki Ktoś jak Gilmour nic nikomu nie musi udowadniać. Możemy być mu wdzięczni że mimo wielu lat spędzonych na scenach całego świata ma siłę dla nas grać. Spotkanie z takiej klasy muzykiem jest jak pielgrzymka do ziemi świętej. Gilmour nie jest zwykłym artystą. To zjawisko. Porównywanie go z kimkolwiek jest nieporozumieniem.
  • ~Krzysztof
    (2017-10-08 17:07)
    Nie Pan pojęcia o muzyce... Pisze pan głupoty i miesza młodym ludziom w głowach. Ci starsi jak śmieją się z Pana ignorancji i braku fachowości. szkoda,że tacy ludzie piszą a niestety inni to czytają... posłuchaj Pan może ... Dody...
  • ~paweł
    (2018-04-19 15:11)
    Panie Marcinie, to może niech raczej zajmie się Pan hip-hopem (najlepiej polskim) w myśl zasady - niech każdy mądrzy się w swojej domenie a nie w czymś co jest mu zupełnie obce.