Dziennik Gazeta Prawana logo

Zgnoić zespół Coma to rzecz łatwa i modna. Ale czy uzasadniona? Coma "Metal Ballads Vol. 1" [RECENZJA]

20 października 2017, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Coma
Coma/Media
Muzycy zespołu, którego wokalistą jest Piotr Rogucki przeżyli niemal wszystkie fazy zainteresowania swoją twórczością. Od entuzjastycznej fascynacji po hejt, który – jak twierdzą – omal ich nie zabił. Nowa płyta nie ułatwi zadania zagubionym w tym, co jest obecnie bardziej na topie: kochać grupę, czy może ją bardziej nienawidzić.

To niemal nie do uwierzenia, ale Coma w przyszłym roku będzie świętować jubileusz dwudziestolecia istnienia. Zaistnieli na początku w głowach i sercach łódzkich fanów – „” z wydanej w 2004 roku płyty „” na lokalnych listach przebojów przebywał przez ponad rok. Potem zaczęło się szaleństwo ogólnokrajowe – zespół wyprzedawał na pniu sale koncertowe, na plenerach wszyscy śpiewali refreny takich przebojów jak „” czy „”. Zainteresowanie było ogromne, a że każdej akcji towarzyszy reakcja, bardzo szybko przeciwnicy poetyki tekstów i rozbudowanych form postawili Comę jako wroga publicznego numer jeden. Początkowo krytyka wygłaszana bardziej pod adresem fanów Comy, niż samego zespołu miała sens – bo każdego, kto ciągle słucha tylko jednego wykonawcy, nie zauważając, ile muzycznego dobra jest na świecie, należy ocucić w sposób brutalny. Rzecz w tym, że w chwilę potem hejt przeniósł się na zespół, którego obwiniano za wszystko, z upadkiem meteorytu tunguskiego włącznie.

Dodatkowo Rogucki był wszędzie – grał w serialach o żołnierzach na misji w Afganistanie, kłócił się z Korą jako juror w talent show (co ciekawe - na nowej płycie śpiewa „e”), udzielał wywiadów, grał koncerty, nagrywał duety. Tym, którzy mieli go dość narażał się potrójnie i poczwórnie, wywoływał do tablicy hejterów, prowokował, bo zmuszał do zajmowania stanowiska.

I doigrał się – „a” stwierdził rok temu w wywiadzie. Na szczęście Coma się odrodziła. Na szczęście bo nagrała intygującą płytę.

Od razu pomogę hejterom: stylistyka tekstów znów jest co najmniej delikatnie pretensjonalna. Rogucki mierzy się ze snajperem w parku, mimo że tylko wyszedł po papierosy, patrzy na internetowe lajki. Do krytyki zachęcać będą same tytuły jako „” czy „”. Zmieniło się – i to sporo – w muzyce. Ci, którzy pamiętają zespół z rozbudowanych gitarowych form, które aż promieniowały od patosu, zdziwią się. Do przodu w wielu nagraniach wysunięta została elektronika, riffy pojawiają się – a jakże – ale produkcja wskazuje na fascynację nowymi zespołami z Wysp Brytyjskich, wsłuchanie się w nową falę rocka.

Nie brakuje tu melodii mocno przebojowych. Przy utworach „” oraz „” noga sama chodzi (na marginesie – czy w tym drugim pomysł na przejścia tylko mi przypomina „”?), a „” wchodzą nie po pierwszym przesłuchaniu, ale jak już wejdą, to uporczywie każą się powtarzać.

Gdyby nie głos Piotr Roguckiego, można wprowadzić się w iluzję, że mamy do czynienia z nowym zespołem. Oczywiście w „” słychać, że gitarzystę ciągnie do rozpoczęcia niekończącego się solo na gitarze i pewnie na koncercie utwór ten będzie pomostem do prezentacji starszych nagrań. Nie da się jednak nie zauważyć, że metamorfoza muzyczna zaprowadziła zespół w miejsce, o które nikt grupy nie podejrzewał.

Ja z kolei nie podejrzewam, że hejt na zespół Coma się skończy. Zespół będzie dyżurnym chłopcem do bicia. Po nagraniu płyty „” będzie on miał jednak taki sam sens, jak powtarzanie przy każdej okazji, że wykonawca ten czy ów skończył się na kill ’em all. Będzie zwykłym bełkotem, wypełniaczem czasu i postów i wizytówką tego, kto go napisze.

A że Roguc jest taki, jaki jest? Cóż – jak trafnie dogryzła mu niegdyś Kora : „or".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj