Dziennik Gazeta Prawana logo

Stara, dobra, nudna Metallica. "S&M2" [RECENZJA]

28 sierpnia 2020, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
metallica
<p>metallica</p>/Materiały prasowe
Nowy album Metalliki jest jak występ byłej grupy szkolnych łobuzów na zjeździe z cyklu "nasza klasa 30 lat po". Bluzgnąć nie wypada, w gajer trzeba się wbić. Psorka mruga okiem, koledzy znów machają grzywami, wszyscy udają, że się świetnie bawią. Przecież inaczej nie wypada.

Nic dwa razy się nie zdarza. Nie będzie już nigdy takiej musztardy, takiego „”, takiego „”. Jak każdy zespół istniejący dłużej niż dwie dekady, Metallica co chwila musi walczyć z własnymi demonami. To z alkoholem, to z megalomanią, to z legendą zespołu, który grał ostro i do przodu. I wymyślił co najmniej kilkanaście kompozycji, które są klasykami.

Połączenie samouwielbienia z dużymi pieniędzmi niestety raz na jakiś czas prowadzi Metallikę do takiego kroku jak teraz. Czyli realizacji projektu, który ma łączyć światy, otwierać uszy, podpowiadać rozwiązania. Średnio to wyszło za pierwszym razem, kiedy dowodzenie projektem oddano legendzie, czyli Michaelowi Kamenowi. Ile nam zostało z tamtego projektu? Jak często z własnej nieprzymuszonej woli chcemy posłuchać kwartetu z San Francisco z orkiestrą?

” brzmi. Jest dobrze nagrany – produkcja i realizacja dźwięku stoi na najwyższym poziomie. Wybór nagrań też powinien zadowolić fanów, którzy z Metalliką są od dawna. Jest tu nawet kilka niespodzianek jak „” czy pamiętna „”. Słuchając jej, ale i nagrań zdecydowanie młodszych jak „s” można mieć nawet wrażenie, że wszyscy przy tym projekcie (łącznie z nagraną publicznością) się świetnie bawią. Zabawy sekcjami w „I” na chwilę nawet u nas, domowych odbiorców, uśmiech wywołują. Na chwilę.

Problem z odsłuchem trwającego niemal dwie i pół godziny materiału należy do kategorii tych, które dla muzyków są najgorsze. Po chwili wyłączamy uwagę, tracimy koncentrację. I nawet świetnie wykonana praca orkiestry nie jest w stanie nam jej oddać. Oczywiście – chodząc po domu, czy jadąc autem z przyjaciółmi lub rodziną będziemy nucić refren. Automatyzmy, wypracowane w naszych głowach od lat, robią swoje. Ciekawe, czy dla neurokognitywistków nasze reakcje na „S&M2” będą polem do nowych badań, czy potwierdzeniem starych.

Przyznam szczerze – jak fan zespołu, gdyby nie zawodowy obowiązek – materiału w całości nie dałbym rady wysłuchać.

metallica-sm2-28180814.jpg
metallica_sm2
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj