Piosenka znalazła się na wydanym w ubiegłym roku świątecznym albumie „Zimowe Graffiti 2”.

Tak o niej w wywiadzie dla DZIENNIK.PL mówił:

Byłem na wakacjach w Jastarni z moimi dzieciakami, które pływają na windsurfingu. Wyobraź to sobie – lipiec, fajna pogoda, one pływają, a ja tu dostaję materiał z informacją, że wydamy to w tym roku. Trzeba było usiąść i napisać. Na początku nie wiedziałem jak się skupić, jak się za to wziąć… I o czym napisać, zwłaszcza że przypomniałem sobie pierwszą płytę i zastanowiłem się ile jest takich tematów, które można śpiewać, żeby to nie stało się banalne. Mikołaj, gwiazdka, jakieś prezenty? Znalazłem więc inny klucz – to, o czym się rozmawia poza choinką, skąd się to bierze, jakie są refleksje. Zacząłem sobie przypominać różne sytuacje – np. z bezdomnym facetem, jak mieszkałem w centrum Warszawy, a takie myśli, refleksje, które powracają do mnie właśnie w tym okresie. Rzeczywiście wszystkie te spostrzeżenia potrzebowałem z siebie wyrzucić. Ale myślę, że wtedy kiedy pisałem to było lato i musiałem się specjalnie skupiać. Kiedy nagrywałem była już jesień i łatwiej było o skupienie.