"Raising Hell" to przedsmak tego, co czeka nas na nadchodzącym albumie „High Road”, który ukaże się 10 stycznia.

„High Road” to następca nominowanej do Grammy płyty „Rainbow”. Na nowej płycie Kesha wyrusza w muzyczną podróż pełną zabawy, prowadzącą do odkrycia samej siebie. Nad nowymi utworami Kesha pracowała z szerokim gronem współpracowników, songwriterów i producentów, takich jak John Hill, Dan Reynolds, Stuart Crichton, Jeff Bhasker, Drew Pearson, Brian Wilson, Sturgill Simpson, Nate Ruess, Justin Tranter, Stint, Wrabel i Pebe Sebert.

To płyta obejmująca całe emocjonalne spektrum - pełna tanecznych beatów i ciętych linijek, ale też nieunikająca zagłębienia się w bardziej emocjonalne, niemal folkowe rejony. Usłyszymy na niej m.in. dream-popową odę do przyjaźni, refleksyjną balladę o dorastaniu bez ojca oraz oczywiście mnóstwo utworów o zabawie i pożądaniu.