Kukiz, pisząc o premierze swej płyty, dodał, że wszystkie ogólnopolskie stacje radiowe odmówiły objęcia nad nią patronatu. Oczywiście w przypadku Zetki czy RMF - rzecz zrozumiała bo tam się gra tak jak się gra :-). Ale w życiu bym nie przypuszczał, że w Eska Rock, WAWie czy Antyradiu playlisty tworzą Blumsztajn z Michnikiem :-) :-) :-) - stwierdził muzyk.

Zaraz potem zastrzegł, że nie zamierza się z tego powodu załamywać - przeciwnie. Czuję się podbudowany, bo jeśli się boją, to znaczy, że w końcu ten wszechogarniający blichtr, bolszewicką mentalność i POPRAWNOŚĆ polityczną szlag trafi - skomentował. 

Odniósł się też do czasów PRL, porównując panujący wówczas klimat do tego, który mamy obecnie. Im bardziej mdło było na podwórkach - tym więcej zakłamania w mediach, "Kolorowych jarmarków" i propagandy sukcesu :). Następcy Urbana i Tumanowicza. Nazwisk wymieniać nie będę :) :) :) - zakończył.

"Siła i honor" to concept album, stanowiący osobisty komentarz Pawła Kukiza do historii Polski od 1939 roku. – Mam pięćdziesiąt lat i poczucie, że od dwudziestu lat Polska drepcze w miejscu, zamiast zdrowo i szybko się rozwijać – mówi o płycie Kukiz. – Marzę o powrocie do naturalnych wartości, przywrócenia hierarchii i najprostszych prawd. Żeby tak-tak, a nie-nie znaczyło. Tymczasem wszystko się zagmatwało i gmatwa coraz bardziej. No ileż można? Zaczynam się martwić, że nie zdążę urządzić moim dzieciom normalnego państwa, gdy dorosną.