Wywiad wideo:

Trwa ładowanie wpisu

Wywiad audio:

Trwa ładowanie wpisu

Reklama

Łatwiej przekazać emocje, jeśli wiemy, o czym śpiewamy. Jak bym miał napisać tekst, który nie wiem, o czym jest, trudno by mi było później się w niego wczuć, żeby móc jakąkolwiek emocję przekazać. Staram się w tym, co piszę, żeby była prawda, żebym ja wiedział, o czym śpiewam i to jest dla mnie najważniejsze. Jeśli ja wiem, o czym śpiewam, to wiem, że słuchacz też zrozumie, nawet jeśli nie zna mojej historii, to odniesie się do swojego życia – mówi Wiktor Waligóra.

Pisząc tekst mam w głowie jakąś emocję i ta emocja koresponduje z wokalem. Czuję, jak chcę zaśpiewać dany tekst. Natomiast nie zawsze jest to dobry sposób. To, co mi się wydaje, że jest w porządku, że pasuje, niekoniecznie musi być prawdziwe, dlatego fajnie jest mieć producentów, którzy podpowiedzą, szepną za uchem, że może tu trochę delikatniej, może tutaj trochę więcej. Jeśli skonfrontujesz swoją wizję z czyjąś wizją to jedyne, co może wyniknąć to wartość dodana – dodaje Waligóra.