Trudno się dziwić – Adele jest dziś jedną z najpopularniejszych wokalistek na świecie, a jej fani na własne oczy i uszy chcą się przekonać, co takiego wydarzyło się na uroczystości w Los Angeles i czyja to wina?

Przypomnijmy, że chodzi o kłopoty techniczne na początku występu Brytyjski. Kiedy Adele śpiewała piosenkę "All I Ask", mikrofon przerywał, a z głośników zaczęły się wydobywać dziwne dźwięki. Zdaniem niektórych komentatorów przypominały gitarę akustyczną (z którą potem na Grammy wystąpił Justin Bieber).

Sama gwiazda inaczej wyjaśniła całą sytuację: – Mikrofon przewrócił się na struny fortepianu i stąd te dźwięki, brzmiące jak gitara – skomentowała na Twitterze. – Shit happens. X – napisała Adele, przepraszając jednocześnie wielbicieli. A ci zachwycają się nie tylko opanowaniem wokalistki, która po początkowych problemach, perfekcyjnie wyśpiewała swoją piosenkę.